Norbert Serniczek Opublikowano 12 Czerwca 2020 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2020 (edytowane) Notka od autora: ten wiersz raczej nie jest z tych, które się czyta do obiadu... Wgryzają się, Białe i oślizgłe Robaki, W mięso, Zielonkawe i śliskie Pokryte nalotem Pleśni i myśli Otulone szczelnie Ziemną pierzyną, Wysysają Stężałe soki, Uczuć i duszy Ucztują Na ukochanej Formie, Wdychają gazy, Pełne resztek Charakteru A ponad tym Łożem wspomnień, Skraplają się Łzy Może gdzieś tkwi W tym sens Ja nie wiem, Szukam Edytowane 12 Czerwca 2020 przez Rentier Cottard (wyświetl historię edycji) 1
MIROSŁAW C. Opublikowano 12 Czerwca 2020 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To fakt, trudno tu między wersy wcisnąć - smacznego:) 1
Gość Opublikowano 12 Czerwca 2020 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2020 @Rentier Cottard Kiedy przechodzimy do innego wymiaru ( umieramy ) , nasze ciało nie ma dla nas najmniejszego znaczenia. Najmniejszego. Więc nie trzeba się tym tak bardzo przejmować ;) A sens? Wszystko ma sens - kiedyś to zrozumiemy ;) Jak sam przyznałeś, nie jest to wiersz do czytania "do obiadu", ale podobają mi się te nieco mroczne rozważania. Miłego dnia :)
Somalija Opublikowano 12 Czerwca 2020 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2020 @Rentier Cottard każdego coś gryzie. Pozdrawiam Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się