Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przedrzemałem trzy tygodnie

na fotelu przy kanapie

nie z lenistwa, lecz dlatego

że małżonka moja chrapie.

 

Mało tego jeszcze wierzga

jak rasowy koń wierzchowiec

ciężkie życie mamy w nocy

ja i cały nasz wieżowiec.

 

Kiedy zwracam jej uwagę

to jak grochem rzucać w ścianę

muszę mieć się na baczności

a nuż szmatą w łeb dostanę.

 

W zaistniałej sytuacji

jedno widzę rozwiązanie

wyślę żonkę do jej mamy

a sam uskutecznię spanie.

 

Wreszcie wyśpię się jak nigdy

w błogiej ciszy i w spokoju

i w sypialni na tapczanie

nie w fotelu, nie w pokoju.

 

Opublikowano

Wbłogiej ciszy pustych ścian 

Na tapczanie leżę sam

Lecz się wiercę nieustannie

Coś mi kurde spać nie daje 

 

Niby mam poduszkę kocyk

I zamknięte mam też oczy

Ale jakiś taki nie swój 

Bez ciężaru na ramieniu 

 

Bez tych włosów

co do nosa 

Ustawicznie

Jakoś wnerwią 

 

W pokojowej martwej ciszy

Gdzie lot muchy człek usłyszy

Coś rozdrażnia zamiast koić

Więc cholera fakt przyznaje 

Mogę ino spać we dwoje  ;) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @A.Between   Ten wiersz to studium niemożliwej bliskości - dwojga ludzi, którzy sięgają ku sobie, ale nigdy do końca się nie spotykają. Każda strofa to kolejny etap tej nieudanej podróży.   Pukała, bo już nie umiała milczeć sama. Smutek niesionym był - tak, jak się niesie dar. Ty dobierałeś słowa. Ona - zbierała okruchy z niedokończonych zdań. Szukała ciebie. Ty - snu, w którym nie trzeba wybierać. Monsun przyszedł bez tęczy. Ścieżka zwęziła się do niczego.   Morze zieleni - tak, zamknęło jej usta. Bo ty wolałeś ciszę niż to, co chciała powiedzieć.
    • @Berenika97 @Berenika97 Już trochę ochłonęłam, więc powiem coś więcej. Ten wiersz jest bardzo uniwersalny, myślę, że odnajdzie się w nim każdy, kto był w relacji z kimś niedostępnym emocjonalnie.  Pierwsze dwa wersy dla mnie wskazują na próbę zbliżenia się do kogoś, kto nie jest gotowy na otworzenie się przed drugim człowiekiem. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ta osoba zawsze uciekała, chowała się, nie rozmawiała. Fizycznie obecna, emocjonalnie nie.   Mi ten wiersz na myśl przypomniał piosenkę "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości", gdzie relacja rozbija się właśnie o ten lęk przed bliskością.    Jednak twój wiersz również sugeruje mi relacje, której po prostu nigdy nawet nie było, nie wydarzyła się. Jednostronne uczucie które nigdy nie miało szans zostać odwzajemnione.  I ta niepewność, nawet nie, to jest świadomość, że druga osoba nie daje żadnych sygnałów wzajemności. "Prawdopodobieństwo" - nie pewność, nie szansa, nie znak. Jedynie możliwość. - Nawet jej nie ma! Jakby to było skreślone od początku. Zbyt piękne, by mogło się wydarzyć. 
    • @Waldemar_Talar_Talar Ważny i wieczny temat. Paradoks człowieka, który zastanawia się, czy Bóg istnieje polega na tym, że szukając boi się spojrzeć w siebie. A Ten Który Jest nigdy nas nie opuszcza, bo jest ISTNIENIEM, na którym "jest rozpięte" nasze życie, nasz niepowtarzalny "czas wyboru tak lub nie".
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...