Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przerwę sobie zrobiła, myślałby kto,
że się napracowała, i to z naszych
podatków – Mogę mieć prośbę? Jakby co
stoję za panem, bo jeszcze nie starczy

dla mnie karpia – Koksowniki by dali.
- Dziś jeszcze wizytę mam u dentysty,
z pracy się zwolniłem – Co mi pan, każdy
ma jakieś sprawy – Pan nie jest jedyny.

Radny już wziął bez kolejki – Na władzę
nie poradzę, jak to mówią… - Taa, a ty
stój szary człowieku i czekaj… takie
to życie… potem do dołu i kwiaty.

 

Ooo, po tym to widać jakie ogląda,
dziecka bym mu nie zostawił, w dół patrzy,
z nikim nie gada… - Pan ma poczęstować?
- Nie panujmy sobie. - No, to po małym!

A dzień dobry, coś dotąd nie mieliśmy
okazji, tak na schodach się mijamy,
proszę, pani stanie przede mną, czyżby
mąż nie mógł? - Pan?! Tutaj?! Taki nieśmiały...?

Przepuśćcie, starszy człowiek, już leci z nóg
- Trzeba było wnuka przysłać – Niech będzie
pochwalony księże proboszczu – aaa Bóg
zapłać, coś nie było pani w kościele...

 

Dzisiaj już nie zdążę. - Najlepiej rano,
przed samym otwarciem, idzie powoli.
Ludzie jak już dojdą to się jąkają,
jak w konfesjonale, ale co zrobić.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura) (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Masz rzadką zdolność: nie opisujesz rzeczy, tylko pozwalasz im się wydarzać w języku. Dzięki temu czytelnik nie patrzy – ale wchodzi w środek. To jest wiersz czuły, miękki, niosący światło – taki, który nie próbuje być wielki, a i tak zostaje pod skórą i trafia dokładnie w to miejsce, gdzie słowo zaczyna już nie tylko znaczyć, ale i dotykać.   Może Cię zapytać, czego pragniesz… ale boi się, że nie wszystko będzie mogła Ci dać. Czasem największa siła uczucia kryje się nie w jego natężeniu, ale w tym, ile przestrzeni potrafi zostawić drugiej osobie.
    • @andrew   opowiem o Twoim wierszu strumieniem świadomosci.   wirtul pokazuje wszystko na wyciągnięcie ręki    a jednak real pozostaje nieuchwytny dotyk zapach spojrzenie serce nie da się skopiować ani przewinąc filozofia obecności w czasach ekranu.     interesująco napisany.   świetny tekst.   pozdrawiam :)  
    • Opisujesz szpital prostymi słowami, a te są najpiękniejsze. Twoje słowa rodzą uczucia, dystans do życia. Tak właśnie jest w szpitalu.
    • @Berenika97   Nika     czytam Twój wiersz jak zapis bardzo współczesnego paradoksu .   im więcej światła, tym trudniej zobaczyć prawdę !!! jest w nim coś poruszająco cichego.   swoista tęsknota za czasem, kiedy jedno spojrzenie nie potrzebowało świadków ani dowodów, kiedy ogień po prostu był, a nie musiał się tłumaczyć ze swojego istnienia.   "bo spojrzeliśmy sobie w oczy".   pięknie uchwyciłaś moment, w którym emocje tracą intymnosć i zaczynają krążyć w obiegu oglądane, oceniane, podważane .   a jednak gdzies pod tym wszystkim wciąż tli się pytanie najważniejsze i najbardziej ludzkie. czy naprawdę coś się pali ? to bardzo dojrzały, świadomy tekst .   zostanie mi  w myśli na długo  po lekturze.   fantastycznie Nika.    
    • Robimy z uczuć relacje na żywo, bez filtra. Żyjemy na granicy - bliscy załamania. Kiedyś jedno spojrzenie było iskrą. Ktoś dla kogoś ryzykował wszystko. Dziś mieszkamy w samym świetle - bez zasłon i bez cienia. Tłum przewija nas palcem. Nie szuka ognia. Sprawdza tylko, czy to nie efekt specjalny.   Czy naprawdę coś się pali.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...