Tommy Angelo Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 Jestem murowany. Niepowodzeniem dni ostatnich. Jestem bezimienny. Jakby wyrwanym z kontekstu. Każdy mój dzień jest wodospadem. Wodogrzmotem. Ochłapem. Zintensyfikowanym uczuć przejawem Jestem białą ścianą. Bezdomnym. Bezwonnym. Beznadziejnym. Romansem przelotnym. Jednodniową igraszką. Napadem. Latawcem. Noszonym przez wiatr. Jestem wyalienowanym tchnieniem. Dni poprzednich. Jestem ocalonym starym dziadem. Białą farbą na ścianie. Pustym przejawem pożądań. Pragnień. Martwą literą. Marzeń. Piątym kołem u wozu. Dążeń. Jestem brudną pościelą. Niegdyś perłowo białą. Embrionem ściśniętym w zarodku. Pustą stronicą. Martwą literą znowuż. Jestem brakiem rozsądku. Tańcem w sztuce cieni. Śmieszną infantylną powagą. Nemezis największym. Zżółkłym odcieniem bieli. Przez papierosy. Kubłem śmierdzących pomyj. Przez strachy. I bojaźnie. Także dreszcze. Oraz obawę. Wszystko wylałem dla ochłody. Na siebie. Przez strachy. I bojaźnie. Także dreszcze. Oraz obawę. Myślałem iż czystym będę. Jak słona łza. Jak górski wodospad. Strumień. Rzeka. Fałszywą prawdę w usta wkładałem. Jezioro. Jestem paradoksalnym życiem. Ostatnim agonalnym krzykiem. Zamiast śmiać płakałem. Płakałem zamiast śmiać. Jednodniowym jesiennym listkiem. Gnijącym. Opadam. Wiatr cichnie nagle. I nie tylko. Ja też. 3
Tommy Angelo Opublikowano 23 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 @Alicja Prusak Dziękuję bardzo. Stworzony w 15 min. Aż sam jestem zdziwiony rezultatem. Pozdrawiam.
Landryn Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 Bardzo mi sie podoba, chociaz w drugiej czesci traci troche moc (tak od papierosow). I powtorzenie o dreszczach i obawach jak dla mnie niepotrzebne. Pozdrawiam
Tommy Angelo Opublikowano 23 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 @Landryn Dziękuję bardzo za opinię.
Magdalena Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 Tam gdzie przestawienia szyku dają patetyzm, wycofałabym się z tego, czemu nie prościej? Propozycja tytułu: "Twarda litania", pozdrawiam
Paweł Artomiuk Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 (edytowane) Dobry tekst ale mógłby być lepszy. Są fragmenty które strasznie mi się podobają. Pokusiłem się o lekką korektę. Sam oceń czy po usunięciu niektórych fraz tekst coś by zyskał czy stracił: *** jestem zamurowany niepowodzeniem ostatnich dni bezimienny wyrwany z kontekstu jestem białą ścianą bezdomnym romansem jednodniową igraszką zerwanym latawcem jestem wyalienowanym tchnieniem ocalonym starym dziadem białą farbą na ścianie pustym przejawem pożądań martwą literą marzeń jestem brudną pościelą embrionem ściśniętym w zarodku. pustą stronicą martwą literą znowuż jestem brakiem rozsądku tańcem w sztuce cieni jestem Nemesis z pożółkłym odcieniem bieli kubłem śmierdzących pomyj przez strachy i dreszcze wszystko wylałem dla ochłody na siebie także dreszcze myślałem iż czystym będę jak słona łza jak górski wodospad jestem paradoksalnym życiem ostatnim agonalnym krzykiem zamiast śmiać się płakałem płakałem zamiast śmiać jestem jednodniowym listkiem gnijącym opadam wiatr nagle cichnie ja też Edytowane 24 Grudnia 2019 przez Paweł Artomiuk (wyświetl historię edycji) 1
Tommy Angelo Opublikowano 24 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2019 @Paweł Artomiuk Dziękuję za wkład. Bardzo to doceniam, twój czas i twoją pracę. Co do wiersza i zastosowanych zmian. Właśnie na tym polega paradoks mojego stylu. Próbuję się od niego uwolnić. Nie chcę mieć schematu przy pomocy, którego będą tworzyć monotonię. Pomimo tego, iż względem innych, którzy przeczytają wiersz przelotem i pofruną dalej za innym kąskiem tak naprawdę nie dostrzegając tej cykliczności i pętli, ja ją zauważę. I zauważam w swojej twórczości od pewnego czasu. Przez to się także wypalam poniekąd. Większość najlepiej usunęłaby powtórzenie, które zastosowałem. Tak dla stylistyki ponieważ psuje ogólny obraz i schludny wygląd tekstu. Ja natomiast nie. Poza stylistyką stawiam zarazem na treść, która jest ważna. Nie chcę niczego nie dopowiedzieć. Dla mnie wiersz musi być pełny, a samo powtórzenie jest pewnym akcentem, który uwypukla daną rzecz. W zmienionej formie nie ma tego co uważam subiektywnie za coś dobrego. Czyli stawianie odpowiednich akcentów poprzez rymy. Nie wiem czy rozumiesz ale tak to nazywam :). Jest to moją pisaną zasadą od, której próbuję nieraz uciekać by nie stać w miejscu non stop. Jeszcze małe sprostowanie. Czasami mój sposób pisania jest dość osobliwym i zarazem niezrozumiałym. Wynika to ze sposobu wysławiania się i stawiania niekiedy przerw przy słowie, które chcę wykorzystać dla uwypuklenia danej rzeczy. Przekłada się to na wiersze i nie tylko, lecz nie zawsze. Bardzo dziękuję za poświęcony czas i opinię! Jest cenna dla mnie. Pozdrawiam.
Paweł Artomiuk Opublikowano 24 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2019 (edytowane) "Nie chcę niczego nie dopowiedzieć. Dla mnie wiersz musi być pełny, a samo powtórzenie jest pewnym akcentem, który uwypukla daną rzecz. " Tak gdzie powtarzasz z rozmysłem jest ok, zauważ że nie wyciąłem wszystkich powtórzeń bo wiem że jest to celowy zabieg i spoko to wygląda. Rozumiem, że chcesz zachować całość bo dla Ciebie to pełny obraz ale wierz mi bywa to mylące. W każdym razie masz materiał porównawczy. Pozdr Edytowane 24 Grudnia 2019 przez Paweł Artomiuk (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się