Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Anno, dobry tytuł, a treść.. cóż, humorystycznie podeszłaś i dobrze.  Trzeba czasami zadbać o.. luksus niemyślenia..

bo inaczej człek zwariowałby od deszczu, gradu, huraganu "wiadomych ości", bo niektóre są wręcz przewidywalne.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

może znów myśleć zacznę ech sprawa wątpliwa

strawione informacje połknę niczym ryba

i nawet nie świadomie w rozmowach powielę

spreparowane newsy na każdą niedzielę

 

i jakiś nieznajomy pomyśli nie powie

że ze światem obyta i ma "coś" w tej głowie

fakt że nudzi straszliwie żartem nie zachwyca

było o tym w TVN  oraz w Woronicza

 

Pozdrawiam

ps wycieczka do peela a nie autorki

żeby ktoś coś od siebie powiedział to rzadkość

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Cóż, Jacku - zgryźliwie, ale prawdziwie. Wśród treści, które wciąż przetwarzamy trudno znaleźć takie, które nie zostały uprzednio przeczytane albo zasłyszane. Na ile więc nasze myśli są nasze własne? Oto jest pytanie.

 

Dziękuję i pozdrawiam

 

Edytowane przez WarszawiAnka
literówka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Bardzo dobry temat, choć ubrany w dosyć rzadką formę chyba. Dziwnie się trochę czyta takie czternaście zgłosek, ale całość na tak :)

 

Pozdrawiam. FK.

  • 3 tygodnie później...
  • 10 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • i jak tu rodzić na sor-ze gdzie rwetes brak jednej chwili tam ktoś umiera lekarz pomoże tu nowe życie już kwili   pozdrawiam
    • @Benjamin Artur  Te „zaimki” brzmią jakbyś próbował uchwycić coś, co ucieka z języka jakby oczy i usta były tylko śladami, nie obecnością,   a ta przestrzeń między ustami… brzmi dla mnie jak wiersz, który jeszcze się nie wydarzył dźwięk gdzieś tam drży - i może właśnie o to chodzi :)
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    W sumie to się zgadzam z Twoją diagnozą, ale dodam, że globalizacja nie tylko centralizuje produkcję, ale też wydłuża łańcuchy dostaw do punktu, w którym nikt nie ma pełnego obrazu, co od czego zależy. Zatrzymanie jednej fabryki półprzewodników w Azji sparaliżowało produkcję samochodów na całym świecie. To nie tylko kwestia jednego punktu jak Ormuz, ale efektu domina, który trudno przewidzieć, bo zależności są rozproszone i nieprzejrzyste.   A poza tym, koszt niskiej ceny często jest przesunięty w czasie i miejscu - płacą za niego pracownicy w krajach z niższymi standardami pracy, a czasem też lokalne społeczności, które tracą miejscowy przemysł, gdy produkcja przenosi się gdzie indziej. Globalna fabryka, która tanio produkuje pasty do zębów, jest tania dla klienta końcowego, ale ta taniość rzadko uwzględnia pełny koszt społeczny i środowiskowy.   Serdecznie pozdrawiam. :)      @Łukasz Wiesław Jasiński   Bardzo dziękuję!    Zgadzam się z Pańskim rozróżnieniem idei i ideologii, bo ono jest słuszne na poziomie filozofii. Ale we fraszce słowo "idea" pojawia się w ustach ciotki, czyli w jej potocznym, niedoprecyzowanym rozumieniu, gdzie "idea" i "ideologia" zlewają się w jedno - tak jak to się dzieje w codziennym języku, kiedy ludzie mówią "to taka ładna idea" o czymś, co w gruncie rzeczy jest już zorganizowanym interesem. Fraszka nie jest traktatem filozoficznym, więc nie musi trzymać platońskiej precyzji terminologicznej - ona portretuje sposób myślenia, a nie wykłada teorię idei.   Serdecznie pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...