Joachim Burbank Opublikowano 4 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2019 (edytowane) stoję przy oknie dopijam carpe diem z lodem spoglądam na zgwałcony krajobraz który wije się pod butem oprawcy jest piątek i jak zwykle nic nie sprawia mi radości chłodny dźwięk wiruje w uszach próbując wydostać resztki żywego ja dawnego utworu marsza żałobników na weselu spokojnie powtarzam z pamięci psalm udręczonego idzie mi nawet nieźle ale nie mogę przypomnieć sobie refrenu uleciał jak liść na wietrze recytuję półgłosem słuchając jak słowa rezonują w kwadracie pustych ścian gdyby nie ten wiszący obraz byłoby całkiem dobrze na nagraniu od razu wyłapaliby to miękkie r którego nie mogę się pozbyć mimo ćwiczeń z logopedą nieprawdopodobnie łatwo zbaczam z toru a przecież miałem nie przynudzać Edytowane 5 Grudnia 2019 przez Joachim Burbank (wyświetl historię edycji) 2
Paweł Artomiuk Opublikowano 4 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2019 Podoba mi się trzeci a strofa, reszta średnio
Joachim Burbank Opublikowano 5 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2019 @light_2019 dzięki! @iwonaroma dziękuję, cieszę się:)
Joachim Burbank Opublikowano 6 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2019 @Pia Dziękuję za wizytę i czytanie:-)
Joachim Burbank Opublikowano 6 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2019 @iwonaroma @Wątpiciel Dziękuję!!! 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się