Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Proszę przeczytać mnie
gwarantuję zubożenie wszelkich potrzeb.

 

Przed pisaniem chciałem kawę
pić do północy pod wiersze
teraz nie mam jej w głowie
nawet oczy i palce jak ślepiec
mają przydatek po słowie
jakby duch nucił je brajlem
a dotyk zmiękczył serce 
od uszu językiem przy wzwodzie 
zawodzie po tobie przy czarnej
a cały ten bodziec....
chyba wszystko wypisałem
słodko-gorzkie. 
 

Opublikowano

 

"od uszu językiem przy wzwodzie 
zawodzie po tobie przy czarnej
a cały ten bodziec...."

 

Nie słucham hh ale ewidentnie mi się to z nim kojarzy. 

 

Btw: Co oznacza "mieć przydatek po słowie"? 

Szacunek za rymy ale treść tego zupełnie do mnie nie trafia. 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przydatek po słowie - to w tym kontekście naddatek, coś więcej niż tylko pisanie pustych słów, to też głębsze przeżywanie ;)

Rozumiem, że treść może nie trafiać, bo to zdecydowanie luźniejszy i przyjemniejszy dla wykonawcy wiersz,ale dziękuję ;)

@Wątpiciel Dziękuję serdecznie ;)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos bo to bardziej wrażeniowe, niż pod analizę. @andrew świetne!
    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Już nie narzekajcie….dajcie się nacieszyć słońcem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @EsKalisia trza wiedzieć Halinka na jakiej skale się stoi, proszę ja Ciebie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...