Indygo Opublikowano 5 Września 2019 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2019 Nienawidzę bezustannej wokół mnie ciszy Rozczarowań chmura nade mną wciąż wisi Krzyki i wrzaski nie odejdą w zapomnienie Gdyż ich dotyk był zbyt nadgorliwy Z nadzieją na promyk nadziei oczekuję jutra Ze smutkiem stwierdzam, że jestem zbyt krucha I wciąż ogranicza mnie drzazga w sercu Bo jak można zrobić takie rzeczy własnemu dziecku
Justyna Adamczewska Opublikowano 5 Września 2019 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2019 @Indygo Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trudno się żyje, jeżeli coś nas ogranicza, ale fakt, bariery nieraz potrzebne, bo i sytuacje, w których żyjemy są różne. Poza tym: W pierwszym wersie cisza, której nienawidzisz, w trzecim krzyki i wrzaski, które mają odejść. Zaskakujące. Pozdrawiam @Indygo i witam @Justyna Adamczewska
Gaźnik Opublikowano 6 Września 2019 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chciałbym wierzyć, że autorka nie jest peelką wiersza, ale tekst brzmi bardzo osobiście. Wybrzmiewa brutalnie podkopana psychika, raczej mało popularne w świecie poezji, ale cieszę się i takie mocne pozycje się pojawiają. A dla skrzywdzonej, delikatnej psychiki poezja jest najlepszą terapią. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się