Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To co masz przestanie istnieć.

To co czujesz przetrwa wieki.

O to takie ludzkie słyszę dźwięki.

Płacz, i uśmiech to wyzwanie.

Bóg mi kładzie zapytanie.

Co rozumiem przez kochanie?

Ja odpowiadam, że to jest bliźniego swego miłowanie.

Że kochanie to nie tylko uczucie to potrzeba bytu.

To siła, która trwa bez końca.

jest większa, i silniejsza od słońca.

Co dzień, która daje ci siłę do działania.

Jest jak melodia kojąca.

Która daje swój początek jak, i koniec życia.

Daje ci do zrozumienia, po co żyjesz.

Daję ci sens istnienia.

Że ciało to nie tylko Ziemia.

To też moc głęboka, mocno zakorzeniona w samym sobie.

Więc Pomyśl sobie, że to twój pierwszy raz.

Co byś zrobił.

Byś się odważył, walczył i bił się o nią.

Czy wolał zwykłe życie?

I przesiedzieć całą noc w wannie.

Czy byś wolał inną drogę.

Naukę, czy pieniądze?

Nauka to tylko wiedza, którą posiadasz.

Ale nie znasz uczucia.

A pieniądze to tylko dobytek, który na ziemi zostaje jak zabytek.

Ni to smutek, ni nadziei płatek.

Lecz proszek, co się rozsypuje i w próchno zamienia.

Więc zapytaj się sumienia.

Czego chcesz, po co żyjesz?

Nim będzie za późno i twój czas przeminie.

Bo Bóg to nie tylko duch, to też ludzie.

Którzy żyją czasem jak w brudzie.

I żądają więcej, a czasem, tak bardzo chcą miłości.

Więc wysłuchaj swego wnętrza, które jak powietrze milczy w czasie.

I wysłuchaj swojego serca.

Czego tak naprawdę chcesz, co chcesz zrobić dla swojego istnienia.

Więc do roboty powodzenia.

 

Proszę o porady, bo nie wiem czy ten wiersz się nadaje, choć jest ciekawy.

Czy trzeba coś uciąć czy dodać, i jaki tytuł może być?

Bo nie wiem, coś musi być nie tak, bo usuwają z wiersze gotowe.

Edytowane przez mateusz33 (wyświetl historię edycji)
  • mateusz33 zablokował(a) i odblokował(a) ten utwór

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...