Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak, wykluczona cząstka rzeczywistości (prawdy) ma to do siebie, że się przypomina.., tak jakby rzeczywistość (prawda) nieustannie i coraz wyraźniej dążyła do pokazania swojej pełni i pragnęła, żebyśmy ją w pełni pokochali :) Podoba mi się :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie, nie czują się wykluczone, one się wszystkie kochaja i uzupełniają. Nie znalibysmy wiosny, gdyby nie było zimy, lata, jesieni. 

 

Polityka tu zgodna, co jest ewenementem, ale to polityka Natury, nie ludzi - chodź my tez elementem Natury, ale... no jest ale, Iwono, prawda? Z ukłonami J. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

No jasne, że nie chodzi o prawdziwe pory roku, natura w naturalny ( ;)) sposób przechodzi od jednego stanu do drugiego. Polityka ludzka zrobiła się brzydka, nie myśli się o całości w zrównoważony sposób, przykrywa się kłamstwem egoistyczne zapędy. też ukłony :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet KaA co począć z dredami? :) Dziękuję i pozdrawiam:)
    • @Andrzej P. Zajączkowski Brakuje mi wykształcenia, żeby odwoływać się do Seneki czy Hekatona, nie znam też kontekstu (tła) wiersza, jednak czytając ten tekst widzę skazańca z karą śmierci w dniu wykonania wyroku. I to jest dla mnie sytuacja beznadziejna. Sytuacja, którą można przyjąć dosłownie lub jako pewną metaforę. To mniej więcej miałem na myśli pisząc poprzedni komentarz. Moim zdaniem nadzieja pozwala przetrwać niejeden kryzys. Bywają jednak sytuację beznadziejne i wtedy "Nadzieja ulatuje do Nieba i już nigdy nie wraca". Mówiąc szczerze nie wiem czy zawsze można za to ją winić. Wiele takich przypadków wydaje mi się sprowokowanych przez tych, którzy tracą nadzieję, chociaż oczywiście nie wszystkie (ktoś kto dowiaduje się, że ma nowotwór trzuski, raczej nie jest temu winien), ale tu już znacznie odbiegam od treści wiersza. W nim widzę skazańca w celi, czekajacego na egzekucję, jako metaforę sytuacji beznadziejnej (na przykład zdiagnozowanego raka trzustki). Pozdrawiam.
    • @hollow man   chyba najczęściej się zakochiwałam w mężczyznach niedostępnych, zimnych i nieoczywistych prawdopodobnie podoba mi się gonienie króliczka :P ciepłe kapcie, słodzenie po kątach i podane na tacy, to nie dla mnie w ogóle tego nie rozumiem ani nie czuję:) ale, w sumie, to zazdroszczę takim kobietom, które dają się posiąść i są dumnie (?) z tego, że mężczyzna nosi im torebkę, choć to jakoś, nie moje klimaty :)
    • @Devimon Twój wiersz kojarzy mi się z osobowością himalaistów, poznałem A. Hajzera i nikomu nieznanego, choć chodził kilka razy z Kukuczką, Bogdana S. (dr. socjologii), świetnie rokujący naukowiec. Obaj mieli w oczach ten sam rodzaj "szaleństwa", obaj zmarli. Artur w trakcie wyprawy, a Bogdan "banalniej", kilka dni po powrocie z wyprawy, na skutek powikłań po drobnym wydawało się urazie, jakich zawsze gromadził kilka w wyprawach.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...