Kuba Grott Opublikowano 14 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2019 przyszła do mnie wczoraj w nocy niespodziewanie równie jak mocno jej oczekiwałem w czarnej, zwiewnej, kusej sukni ponętna równie jak kiedyś mocno jej nie chciałem brutalnie otuliła mnie całego zachłannie wpijając w skórę palce porażając moje nerwy pożerając moją duszę chociaż nie ważyła nic nie mogłem jej z siebie zrzucić chociaż nie ważyła nic swoim ciężarem odbierała mi ostatnie tchnienie chociaż nie ważyła nic ważyła cały mój nędzny los i już tylko ciemniało mi przed oczami mimo że od dawna widziałem czerń i już tylko dudniło mi wolno serce mimo że od dawna przestało bić i już tylko traciłem świadomość mimo że od dawna błądziłem w marze i już tylko chciałem umrzeć mimo że od dawna nie żyłem szepnęła zaklęcie ponętnym głosem i oddałem jej całego siebie i pocałowałem ją z całych sił a ów pocałunek zostawił sine usta białą cerę puste oczy siną cerę białe kości pustą skorupę moja miłość moja śmierć 1
Stary_Kredens Opublikowano 15 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2019 O jakie to dekadenckie kredens pozdrawia 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się