Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Inaczej dziś spojrzałeś
choć zwyczajnie, spod czoła.
Zobaczyłam tam Ciebie
bo zazwyczaj się chowasz.

 

Zabłądziłam we wzroku
wybujałej w dal trawy,

na bosaka pobiegłam
skoro byłeś łaskawy

 

przez chwilę mi zaufać.
Spojrzałeś dziś inaczej,
choć od dawna się znamy.
Wpuściłeś pod powiekę 

 

błysk co zmienić chce ramy
utartej znajomości. 
I było dziś inaczej 
gdy w sobie rozebrani

 

i pełni niepewności

leczyliśmy rany. 

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Marcinie, starałam się dobić do 7 sylab w wersie, po całości. Z różnym skutkiem. Za płytko poszłam, jakoś mało poetycko a za bardzo rytmicznie. 

 

Janku, 

chciałabym się nauczyć pisać pod muzykę, jak Ty. Wymyślam w prostym schemacie, a to zubaża. Wychodzi rymowanka a nie wiersz. Słucham kolejny raz rekomendowany kawałek i już bym zmieniła a raczej zaczęła od początku. 
 

Ściskam ciepło, bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

prawdę mówiąc, nie wiem, czy mnie przypadkiem nie przeceniasz, bo nawet jeśli w tym, do czego podłożyłem muzykę słyszysz podobnie, nic to jeszcze nie znaczy, może po prostu to był ten sam słoń - niezbyt ciężki na szczęście ;))

Nie wiem Beciu, chyba nie umiem tego nauczyć, bo to jakoś przychodzi samo. Wiersz siedmiosylabowy nie jest łatwym zadaniem, ale Tobie się udaje, jak sama widzisz. W drugiej - trzeci wers, poprawiłbym tylko średniówkę na: "na bosaka pobiegłam".

Myślę, że dobrym ćwiczeniem dla słuchu jest ułożenie sobie np. polskiego tekstu do jakiejś piosenki w obcym języku - w miarę starannie, z wszelkimi niuansami, jak w oryginale. Pamiętam, ze bawiłem się w to kiedyś z muzyką Cat Stevensa - spróbuj np. to, albo kawałek, który masz pod wierszem (sylaby 6/5/6/6)(6/5/6/5). Pod spodem moja próbka I-szej zwrotki: 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

nie od dzisiaj patrzę

odkąd błądzisz tak

po łaskawszy dla mnie

sięgam wzrok w twoich snach 

 

własnych spojrzeń pamięć

wciąż wygaszam bo

wprowadzają zamieć

lub polarny krąg

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki, szukałam puenty z sensem na 7 sylab. Jest 6, ale wers na wyciszeniu. 

 

To mi miło, że klepnięte ;)

 

Temat delikatny, zwiewny, stąd trudość. Łatwiej oddać pożądanie.

Wszystkim się kłaniam, bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Ważne jest co drugiemu ofiarowujemy. Może to być czas, prezent, serce. Każda z tych rzeczy jest tak ważna, że lepiej zawczasu pomyśleć kim jest ta druga osoba. Gdyż może to wykorzystać. Może nas oszukać. Refleksyjny wiersz. Chwile się nad nim zatrzymałem. 
    • Kochać chcesz i ciebie żeby kochano?  To nie czekaj. Serio. Jutro nie daje żadnych gwarancji. Miłość nie wpada jak paczka z dostawą next day. Budujemy wokół mury. Nie relacje. Nie mosty. Każdy coś chowa. A może wystarczy lekko uchylić drzwi? Bez planu na całe życie. Bez regulaminu i gwiazdek na końcu. Z ciekawością. Z miękkością. Zanim wszystko się splącze, że nawet odejść będzie trudno. Kochaj na full. Nie na próbę. Nie na trzy miechy z opcją wypowiedzenia. Nie w połowie. Bo nie wiesz ile serc,  płacze w poduszkę po cichu. Ile wiadomości zostało w "drafcie", bo zabrakło odwagi. Ile twarzy gra twardziela, gdy nikt nie patrzy , a ekran milczy. Ile łez spada cicho po ludziach, co mieli być skałami, a zmiotło ich jedno rzucone zdanie: "z tego pary nie będzie." I nagle stop. I cisza. A gdy naprawdę będziesz czuć, że ci zależy: nie graj w dystans. Nie uciekaj. Nie mów:"może później." Bo później nie istnieje. Napisz. Zadzwoń. Rzuć "ej, jesteś." Albo po prostu "nie znikaj." To nic nie kosztuje. A może być tą jedną nitką, która zszyje komuś serce, na nowo. Bo czasem najcichszy pocałunek leczy więcej niż tysiąc słów. A takie "nic,"mały gest -  potrafi posklejać człowieka.                          Tadeusz KOCH.
    • bardzo ciekawy tekst , może ciut przegadany ,ale coś w nim jest ,pozdrawiam
    • przegadaniec ,nie mój klimat ,pozdrawiam
    • Od dawna było już wiadomo, że na rynku Lanckorony zjawiają się anioły.   Kiedy szedłem ulicą, zobaczyłem, jak skrzydła łopoczą.   Kiedy wszedłem na tę samą ulicę nocą, zobaczyłem Cię w drzwiach. Odwiesiłaś swoje skrzydła, w nagości schowałaś się.   Od dawna było przecież wiadomo, że na rynku Lanckorony przysiadają anioły.   Obudziłem się pod Nocnym Aniołem w Lanckoronie. Obudziłem się pod uśpionym aniołem w Lanckoronie…   Od dawna przecież wiadomo, że na rynku Lanckorony lądują anioły.   Na ryneczku, w oknie zobaczyłem smutną twarz. W innym drewnianym okienku w dłoniach trzymałaś lirę. Pozbierałem skrawki Twojego odzienia.   Od dawna przecież wiadomo, że na bruku rynku Lanckorony rozbijają się anioły.   Obudziłem się pod Nocnym Aniołem w Lanckoronie. Obudziłem się pod uśpionym aniołem w Lanckoronie…   Od dawna przecież wiem, że na rynku Lanckorony mogę Cię rozpoznać.   Spieszysz się, by nie dopadła Cię. Spieszę się, by nie dopadła mnie. Śmierci jasna postać.   Kiedy odwiedzam Cię, rozstaję się. To dziwna przypadłość, że kiedy odwiedzam Cię, rozstaję się. Co dnia od nowa rodzę się.   Od dawna przecież wiem, że na rynku Lanckorony mogę Cię spotkać.   Obudziłem się pod Nocnym Aniołem w Lanckoronie. Obudziłem się pod uśpionym aniołem w Lanckoronie…  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...