Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena a ja odwrotnie. Olewam zło a na głupców czekam, aż zmądrzeją. Pozdrawiam również     
    • doszedłem do wniosku że odnajdę kiedyś prawdziwego Boga  
    • "Bałwania podróż" Choć to nie pora i mróz jeszcze trzyma, gdy tylko słońce mocniej zanuci, w sercach bałwanów radość ożywa, bo koniec zimy ich przecież nie smuci. Ruszają rzeką w stronę wielkich mórz, płyną wytrwale aż do bieguna. Wrócą, gdy chłody nieproszone znów,  spadną na ziemię w śnieżnych całunach. Tam, gdzie mróz rządy sprawuje twarde, zasną w objęciach polarnej bieli, czekając chwili, aż wiatrem hardym zima ich w drogę znowu wystrzeli. Wiatr je uniesie w podniebne szlaki, zmieni w puszyste i ciężkie chmury, by znów jak białe zimowe ptaki spadły na pola i leśne mury. Wtedy je dzieci rączkami swymi zmienią znów w kule, co dumnie stoją. Tak bałwan powróci do swojej krainy, słońca i ciepła już się nie bojąc. W radosnym zgiełku, wśród śmiechu dzieci, wszystko się bieli, puch leci z nieba, marchewka-nos już w słoneczku świeci, węgielki tworzą uśmiech jak trzeba. - Leszek Piotr Laskowski Dodatek: Opowieść na dobranoc - "O Wielkiej Wędrówce Śnieżnego Wędrowca" Zaśnij wygodnie, wtul się w poduszkę i posłuchaj o tajemnicy, którą znają tylko bałwany, a od teraz poznasz ją także ty. Kiedy nadchodzi wiosna i słońce zaczyna coraz mocniej przygrzewać, my cieszymy się z pierwszych kwiatów. Ale bałwany… bałwany wiedzą, że nadszedł czas na ich wielką przygodę. Widzisz, bałwan wcale nie znika. On po prostu zmienia ubranie na lżejsze i wyrusza w podróż, o której marzy przez całą zimę. Najpierw – przy roztapianiu – zamienia się w mały, srebrzysty strumyk. Płynie cichutko obok twojego domu, przez łąki i lasy, aż wpada do wielkiej rzeki. Ta rzeka niesie go aż do samego morza. Wyobraź sobie bałwana jako kropelki wody, które płyną, podskakując na grzbiecie fali, mijając statki i pryskając przyjaźnie wesołym foczkom. Płynie tak coraz dalej i dalej – na północ, tam, gdzie zawsze panuje mróz. Gdy dociera do bieguna północnego, czuje się jak w domu. Tam kładzie się w białym, miękkim śniegu i jako lód zasypia głębokim snem w objęciach polarnej zorzy. Śpi tak przez całą wiosnę, lato i większą część jesieni – otulony białą pierzyną, w ciszy i błękitnym mrozie. Ale kiedy kalendarz mówi, że czas wracać, wiatr budzi go delikatnym świstem. Wtedy dzieje się magia. Nasz wędrowiec zamienia się w leciutką parę i unosi się wysoko – aż do samych chmur. Tam, wysoko w górze, tańczy z innymi płatkami, zmieniając się w puszystą, białą chmurkę – wielką jak poduszka – i zaczyna swoją podróż przez oceany, morza i góry. A gdy nadchodzi mroźna noc – taka jak ta – wiatr otwiera podniebne wrota i nasz wędrowiec, teraz już jako tysiąc małych, iskrzących się gwiazdek, powoli opada na ziemię. Przykrywa lasy, dachy domów i twój ogródek. Czeka tam cierpliwie, aż jutro rano założysz ciepłe ubranko, ciepłe rękawiczki i wybiegniesz na zewnątrz, gdzie swoimi małymi rączkami ulepisz go na nowo. On wrócił. Bo sobie obiecał, że zawsze będzie do Ciebie wracać. I teraz – dumnie stojąc w ogrodzie – uśmiecha się do księżyca, bo wie, że podróż dobiegła końca. A teraz zamknij oczka i śnij o białych płatkach, które niosą ze sobą najpiękniejsze zimowe sny. Koniec.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że się podoba - dziękuję -                                                                                Pzdr.ciepełkiem. Witam - masz rację - taka droga nie musi smucić może cieszyć -                                                                                                                 Pzdr.serdecznie. @Stukacz - @Myszolak - dzięki - 
    • @iwonaroma Ja nie olewam zła, bo to by znaczyło że uznaję coś za zło, ja olewam głupców. Pozdrawiam @hollow man  Czytam sobie właśnie Sekstusa Empiryka "Przeciw etyką" gdyby on dotarł do tej książki jego żywot nie szarpał by go tak, być może, Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...