Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oświadczenie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szanowni Państwo Forumowicze!

Zwracam się z do Państwa z przeprosinami dotyczącymi mojej rzekomej działalności na tym forum . Chciałbym Państwa serdecznie przeprosić za wypowiedzi obraźliwe dla Państwa. Trzeba przy tym Państwu wiedzieć, że udostępniłem konto mojemu młodszemu bratu, ponieważ chciał zamieścić swoje utwory i jak widzę, wykorzystywał moje konto, aby Państwa szkalować i zniesławiać. Nie wiedziałem, że moje konto zostało zbanowane, ponieważ ostatnio zalogowałem się w kwietniu. Szczególne przeprosiny kieruję do użytkowników jan_kołmuzykant, AnDante, Justyna Adamczewska, Łukasz Czuchoński, musbron45 oraz MaksMara. Jeśli kogoś pominąłem, wybaczcie, ale nie jestem w stanie prześledzić obecnie całej działalności mojego brata na forum. Zabroniłem mu użytkowania mojego konta, odtąd więc wszystko powinno być w porządku. Nie zamierzam go tłumaczyć, jest jeszcze stosunkowo młodym człowiekiem i niestabilnym emocjonalnie, stąd zapewne agresja skierowana przeciwko Państwu. Wierzę, że będę mógł dalej poznawać Państwa poezję i zachwycać się nią. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Szanowny użytkowniku @Ithiel nie wiem, co mam sobie myśleć w tej chwili, ale już kilka dni temu nosiłam się z zamiarem napisania na forum, że reprezentuje pan dwie skrajne osobowości. Doszłam do takiego wniosku, po zamieszczanych przez pana komentarzach, miałam wrażenie, że człowiek ma rozdwojenie jaźni, ale cóż, różni są ludzie, i tacy też są. To jakby „Dwa bieguny”. Ale stwierdziłam, że nie warto. Teraz nie wiem, czy to co pan powyżej napisał, nie mija się z prawdą? 

Pozdrawiam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej i dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
    • @jjzielezinski   Niewidzialny   Jestem najskromniejszy, najcichszy. Nie było mnie widać i nie ma.   Zrodzon z obcej matki. Ilu nas było, drogi bracie, w cieniu dowództwa?   Tamten czas nas nie kochał. Przetrwałem trzydzieści trzy warty, patrząc, jak gasną kolejne baony.   Jam uciekł z transportu, jam walczył do końca, jam padał żywy.   Pod gradem kul udawałem trupa, żeby się jeszcze na coś przydać.   Jestem niepopularny. Mówią, że mam spróchniałe korzenie. Matka odeszła za wcześnie. Przyszła Polska. Zrozum, że to nie była moja matka!   Poszedłem walczyć, żeby cokolwiek ocalić. Że krew była niemiecka? Tego wyboru nie miałem.   Potem byłem cichutki, najcichszy. Nigdy nie nagrodzono mnie miłością.   W kraju stałem się banitą, do końca obcym, niezaakceptowanym.   Cisza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...