Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Marcinie, Grafit – pospolity i szeroko rozpowszechniony minerał z gromady pierwiastków rodzimych Stosowany jako naturalny suchy smar. Jest – obok np. diamentu – odmianą alotropowa węgla.  Nazwa pochodzi od 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 graphein = pisać, nawiązuje do tradycyjnego zastosowania tego minerału.

 

A zatem grafit jest szlachetnym wytworem Natury. Dłuuuugo trwa, jeno człowiek ograniczył jego siłę, dla swoich potrzeb. 

Wiem, ze to wiersz, b. dobry wiersz. Taki dotykowy - haptyczny.. Pozdrawiam. Justyna. 

i jeszcze nieśmiertelny Szekspir, coś z grafitem wspólnego. 

:)))

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Być albo nie byc w punkt justyno fajnie, że ktoś widzi więcej.

Ołówek - Polska nazwa pochodzi od , który był używany do pisania w ,  oraz . Do XIV wieku europejscy artyści używali prętów ołowianych, cynkowych lub ze srebra do tworzenia jasnoszarych rysunków zwanych silver-point. W XVI wieku   opisał w rozprawie o skamielinach pt. De omni rerum fossilium genere, gemmis, lapidibus metallis, et huiusmedi... pręt do pisania w drewnianej oprawce. Gdy w 1564 roku w  w  znaleziono czysty , zaczęto go używać zamiast ołowiu, jednak nazwa ołówek pozostała. Ołówek z  opatentowano dopiero w 1858 roku

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Marcinie. 

 

Można wiele dostrzec w twym dziele, 

można prawić i się zabawić. 

Co też uczyniłam skromnie

i cieszę się z tego ogromnie.    :))Justyna. 

 

P.S. Marcinie spoza, nie z poza.  

Mam nadzieję, że się nie gniewasz. ;)) J. 

Edytowane przez Justyna Adamczewska (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Koniec ściąga na ziemię, złudzenia trafne czy też nie, nie stanowią akceptowanej waluty.  Interesujące rozważania.   Pozdrawiam :)
    • niepojęty ranek w  cukierence   croissant, café au lait patrzę z nadzieją przez szybę jestem w środku   szkolenie z wiązek prądu – szot energii waham się między latte a  espresso płacę   zaraz otworzą przybytek patrzeć przez szybę pokrytą po francusku  piegami? czy na ażurową kelnerkę, która niechętnie mawia bonjour   biały kruk powiada o  kelnerce: ona jest przezroczysta   jak tu nie reagować na drugiego człowieka? zagwozdka – nie potrafię   skupiam się na skupieniu  światła na przybrudzonej szybie, którą czyści szyld  patisserie   zaraz szkolenie – myślę  alternatywnie o paradokumencie: o mnie, o  nich   stoję i czekam. właśnie  otwarto nie kawiarnię – miejsce  szkoleń co mnie jednak cieszy
    • wieczór jest herbaciany trzymam się filiżanki a ona mnie gwiżdżę na czajnik   za oknem parzą się koty głośno i agresywnie  
    • Mogą się rozbrykać, mogą się odnaleźć... mogą świat odmienić :)    Pozdrawiam
    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...