Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

kiedy pojawiłem się w świecie foremnym pod drzewem bodaishu
przeżyłem 100 000 żywotów z tego wszystkie w światach piekieł

 

zostałem stworzony z umysłu wcześniejszego buddy który zgasł
podczas stwarzania mnie z jednej zasługi - posiadał ich 100 000

 

nie ma początku i końca - zanurzeni w czasie jesteśmy buddami
we wszechświecie jest nas tylu - ile jest ziaren pisaku nad rzeką

 

pragniemy by codziennie umysł - medytował nad naszą dharmą
wiele pragnień stwarza wiele światów przed buddą siakjamunim

 

 

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Radio, dla mnie ten wiersz jest za mało liryczny - suche zdania oznajmujące.

Cyfry w wierszach - jak mówią znawcy, powinny być pisane słownie. 

Muzyka którą dodałeś- motyw przewodni, nie wiem czemu skojarzył mi się od razu z Boney M, co nie było chyba Twoim zamiarem? :)

Dla mnie najfajniejsza trzecia i czwarta strofa.

Pozdr

 

Edytowane przez Annie_M (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

AnnieM -zastanawiałem się czy wrzucić do prozy, ale układ ma wierszowany więc zostawiłem tutaj w wierszach. Cyfry zostawię, nie ma chyba twardej reguły do wstawiania pisemnie lub liczbowo. Boney M trochę inaczej gra. Dzięki :)

 

 

Ithiel - chyba sobie przypomnę - dzięki za wgląd :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jak duży ogień, to nie ugasi, jak mniejszy, ledwie tlący się, to pewnie tak:). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...