Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moi mili, 

dwa spotkania literackie w Wawie, na których podziwiałam Kota i Oxy obudziły we mnie potrzebę zrobienia czegoś większego, otwartego, skierowanego do szerszego gremium. 


Wyobraźcie sobie sobotnie popołudnie, piknikowy klimat Targu Śniadaniowego czy Bulwarów Wiślanych w pobliżu Centrum Nauki Kopernik i deklamujących swoje wiersze, ośmielonych innymi - zwyczajnych ludzi, którzy z wewnętrznej wrażliwości, potrzeby serca - piszą. Stary, znany Hyde Parku, tyle że przy znaczącym wzmocnieniu mediów, sponsorów i władz lokalnych. 
Mam trochę doświadczenia, kontaktów i ochotę. Zależy mi na integrowaniu, uwrażliwianiu, zachęcaniu ludzi do "alternatywnych form" spędzania czasu. 

Co o tym myślicie? Czy to ma sens i może się sprawdzić? Czy byliby chętni to współpracy i pomocy?

bb


 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chopin to Łazienki, łażę na koncerty dość regularnie.
Jest to pomysł ale nęcą mnie oddane w ubiegłym roku Bulwary, bo ściąga tam młodzież a Wisła dźwięk z głośnika niesie... Plus - miasto ma interes w aktywizacji tego terenu. Ale miło że się odzywasz. Bardzo miło :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   hmmm…coś żle zrozumiałam …;) Ale komu ? 
    • Wiesz Gosiu?  Myślałem o Tobie raz jeszcze  ale nie dlatego, że było fajnie,   ani że mi się wydawało.  Mijają lata a ja się nie uwolniłem,  bo wciąż wracam myślą do kiedyś,  bo kiedyś było lepiej.  Przez chwilę.  Nie zawracam Ci teraz głowy  I nadal jestem wdzięczny za Twoją obecność.  Uratowałaś moje życie choć o tym nie wiesz.  Było tak trudno jak doskonale rozumiesz,  bo to u Ciebie nie było wcale wspaniałe  i przeżyłbym to razem z Tobą,  ale tego nie chciałaś.    I nic wcale się nie zmieniło, nic się nie odezwało.  Nazbierało się energii i znowu jestem w miejscu tym samym,  miejscu z którego mnie wyciągałaś choć wcale nie chciałaś.  Zmusiłem Cię wtedy do obecności, bo skończyły się opcje.  Nie oczekiwałem cudów a jedynie Twojego czasu  i dałaś radę choć nigdy mnie nie lubiłaś, nigdy nie dzwoniłaś.   Dziękuję Ci za to, że się mną zajęłaś  i przykro mi bardzo, że nawet to spieprzyłem.  Dzisiaj znowu myślę, bo znowu opcje się skończyły   i chciałbym w końcu obwieścić całemu światu,  że to już koniec, koniec, koniec mojej chwili.   Ale moje istnienie się bardzo pogmatwało.  Przestało być moje a zaczęło się "razem" I nie wiem czy dam radę dalej.  Pomyślałem o Tobie, bo światłem kiedyś byłaś.  Zapytałbym co u ciebie, ale wiem że nie trzeba,  że masz od tego innych.  Mówię więc: Droga,  do zobaczenia  i bardzo przepraszam za moje istnienie. 
    • @KOBIETA Ale to ja miałem zapinać.. kajdanki.
    • @FaLcorN   no cóż…to chyba Ty Kornelku coś o kajdankach i róży w zębach wspominałeś …? :) 
    • @Berenika97 otóż to…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...