befana_di_campi Opublikowano 28 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2018 Nefrytowe szkliwo co wykłada nieckę podłoża piarżystego Przemarzłego Stawu jak wody oko rusałczanej barwy w głąb ciągnie odpychając magnesem nostalgii. To również słońce które sześcian bieli mego domeczku niczym kostkę Rubika osadzoną na skarpie. Tam gdzie osuwisko umacnia skalne ziele z rodziny goździków. Zapachu przypomnienie lotnego tworzywa lub czasu kulistego kiedy swój ogon pożera słodkich także fiołków z gorzką pomarańczą i (na przestrzał) otwartych ramion nieba a w nich serce moje niespiesznie szybuje białą kartką cirrusa bądź treflowym asem 26.10.2012 2
Bolesław_Pączyński Opublikowano 29 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2018 Ogólnie ładnie, wiersz płynie z pełnym natchnieniem przybranym bogatą gamą skojarzeń. Pozdrawiam:) 1
befana_di_campi Opublikowano 29 Stycznia 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No bo jak dopadnie owa melankolija ;-))) Też odzdrawiam :-)))
a.z.i_xxx Opublikowano 31 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2018 (edytowane) Piekno co wyklada lud po ktorym kazdy stopa i pujdzmy na Antarktyde tam dyktuje warunki Lud Zdrowia zycze Edytowane 31 Stycznia 2018 przez a.z.i_xxx (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się