"Rozpoznasz Ją"
Jak wyłuskać ją z mgławicy –
tę kruchą natchnień personę?
W barwach, co kradną źrenicy
odcień w pokusie stopiony.
Umysł unika drgnień światła,
kształt pulsuje wciąż w pamięci,
wybór, co w dłoniach już zastygł,
budzi się i pięknem nęci.
W jasnym, kojącym promieniu
śledzić jej sploty figlarne,
chcieć tętna, trwania, istnienia,
by przejść przez dni – kiedyś marne.
Nie w patosie z pustym echem,
lecz w ciszy, co wnętrze spaja,
gdy świt, kończąc nocny finał,
mrok z naszych okien wymawia.
To nie jest lśnienie ulotne,
lecz dłoni pewności – kotwica,
gdy drogi, przez los wywrotne,
wiodą tam, gdzie mrok zachwyca.
Więc gdy w zwierciadle jej oczu
wzrokiem znajdziesz swoje echo,
nie pytaj o sens – po prostu
przyjmij ten obraz z pociechą.
Gdy szept w milczenie przechodzi,
a lęk jak kamień opada,
wiesz, że to ją rozpoznałeś –
i w tobie zaczyna zasiadać.
Nie szukasz już nic na zewnątrz,
stając się ty sam przystanią,
wczorajsze prośby do stwórcy,
dzisiaj poezją się stają.
Leszek Piotr Laskowski.
dali na kresy!
patrzę na horyzont
żeby namalować
sfotografować
perspektywę
ustalić
patrzę więc na horyzont
a on coraz dali...dali
i nagle w kadr
chagall się wturlał
na koturnach
wyszeptał ja bym się
tym nie chwalił
@andrew dziękuję za ten życzliwy gest z Twojej strony i próbę dodania mi otuchy. Staram się każdego dnia robić drobne rzeczy tylko dla siebie. Dziękuję
@lena2_
własna dusza? już się dawno gdzieś zgubiła
zatraciła w niecnych stronach w głośnych dźwiękach
gdzieś w końciku przycupnęła i kwiliła
że nikt o niej nawet nie chce już pamiętać
lecz los o nią tak jak zawsze się upomni
czy wypadkiem lub zarazą albo wojną
więc przed kratką ją wybielą już pokorni
by wyniosła ponad ludzkość miłość skromność
pozdrawiam