Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

- Co mi Nowy Roku dasz?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

-  Z   sadu   kory  woni   moc!

 

Wszedłem  na  Twittera  >>>  #  palindrom,   a  tam   Grzegorz  CB  cytuje  ten mój   powyższy   palindrom.

Krąży  już  ładnych  kilka   lat  po  świecie.

  Co  jeszcze  z   tegoż  Twittera?

Wspaniały, i  do tego  zilustrowany,   palindroananim   autorstwa   Farloon:

AL  PACZINO  -  ON  I  CZAPLA

 

Co prawda  z   licencją     cz=zc .

Edytowane przez ja_bolek (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Kornet   kory   wonne    targa   z   gór.

Róg  zagra :  Ten  Nowy  Rok!   Ten  Rok!

 

Kory  wonie   i  wilgi  -  Igliwie  i  Nowy  Rok

 

Ono.

Ono  łono.

Umajono  łono - ja  mu.

W  Rabce  i    Pile   lipiec  barw.

Atomowo, na   nowo  mota.

A to idiota.

Otto.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez ja_bolek (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ken? Oż, łamaga małżonek!
    • @Noxen Wiesz, tak to traktujemy... Jako opinię. Pokora bywa słabo wykształconą cechą u poetów.
    • A ino kuto kotu konia   Jak Tim i mi tkaj
    • Janusz umarł od pagera noszonego w nerce na biodrze. Oczywiście nikt nie przeprowadzał tego rodzaju badań, ale Janusz był młodszy ode mnie, gdy umarł, a ja jak to powszechnie wiadomo, trzymam się świetnie. Poza tym cóż mogło mu zaszkodzić, może seks, może wóda, może nieregularny sen i jedzenie, przepracowanie, zbyt intensywny tryb życia, słowem — pager, który tykał u niego nieustannie.   Jak na rasowego materialistę przystało, zawdzięczam mu kilka rzeczy zupełnie gratis, ot, zrobił coś może dla wrażenia czy lepszego humoru. Raz tylko potem zjedliśmy się wzrokiem wybuchając heurystycznie oczyszczającym wybuchem śmiechu, co z resztą odbyło się w towarzystwie, i innym też mogło się przytrafić w wyniku młodości i niecodziennych okoliczności. Zupełnie nie przystawało to do zwykłego, codziennego podchodzenia pod górkę aż pod sklep, zmęczonym, małomównym popołudniem.   Odszedł dziwnie szybko jak zjazd na nartach na jednorazowym karnecie, po prostu wskoczył od razu na głęboką wodę, jak zwykł czynić wszystko. Bez prób, przygotowań, działania na zwłokę.   Obok cmentarza przebiega urokliwa ścieżka rowerowa tuż nad rzeką, przeciętą kaskadami. Zabytkowy kościółek objął długowieczny patronaż. Tak niedorzecznie złożyło się tu wszystko, jakby to był tylko komputerowy chochlik, a nasz świat nie istniał nigdy naprawdę, przyszliśmy tylko zagadać do siebie przez jakiś pryzmat: zobacz mnie pod grubą warstwą skóry, dotyku, kabli, przełączników.   Zmodyfikuj coś następnym razem w oprogramowaniu. Algorytm: nie noście pagerów na stałe w nerce.    
    • Okno, palisada Sama. Sad Asi, Laponko
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...