I gapy... Szukamy tu Taja: tu ty, maku zsyp Agi.
I gapy... Szukamy tu Taja: tu ty, maku zsyp Agi.
I gapy: szukamy tu Taja: tu ty, maku zsyp Agi.
Czasem idę
i widzę twój największy ból
nie masz siły latać
bo wiesz, że to nie pomaga
kruszą się mury
niegdyś potężne
a ból rozwija się, jak epidemia
wiem, że nie możesz płakać
wiem, że musisz odejść
wtedy rozrywa się mgła
i odchodzimy od siebie
może na chwilę
może na dłużej
ale gdy wrócimy będzie lepiej?
tego nie mogę ci obiecać.