Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Skrzące srebro

powietrza w drobinkach

anielskich piórek

lekkuchne. Z puchów

puszki najlotniejsze -

I to bajeczne niebo

niczym bladoliliowa

sępolia z różowym cyklamenem

są zawsze najpiękniejsze

kiedy drzewa bezlistne

prężą zmrożone gałęzie

podobne zwitkom wstążek

albo drucianym kłębuszkom

*.

Gdzie gołoledzi szklący parkiet

tam świetlne przymarzają anioły

lecz że się spoci pełnią odwilż

przeto reniferów skórzaste kopytka

pociągną sanie. W zaparte. Na nich

tobołki z północną zorzą. Cisza

tupnie śniegu sterylnym kapciem

zapachnie słomą z ostrym chłodem -

 

wtedy Barbara Święta

Królewna w zieleniach

wygaszonych co ma sarnie

oczy ciszy odwiedzi

Żupne Ogrody w śniegu

futrzanych rękawicach i wokół

szyi mieczem pokaleczonej owinie

szal pomarańczowego ognia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie lubię takiego słodzenia płynącego z tradycji religii sztucznie podsycanej szczególnie w tym okresie. Gdyby usunąć zwroty: anielskie piórka, anioły, święta Barbara, królewna, renifery, skórzaste kopytka, słoma, druciane kłębuszki-  utwór byłby nastrojowym opisem grudnia. Ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam niezłośliwie.

 

Opublikowano

Ja za słodzeniem i zdrobnieniami również nie przepadam,

ale właśnie w towarzystwie takich malowniczych opisów

i elementów folklorystycznych jestem w stanie je zaakceptować :)

 

Pozdrawiam ślicznie :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie twierdzę, że nie ma, wręcz odwrotnie- przesyt w grudniu. A za tym idzie reklama, komercja, handel, tworzony przy okazji, na siłę. Wszystkie szopki też są tego efektem, a to szopka 

Jeżeli komuś to pasuje- proszę bardzo, ja odchodzę. Dużo się mówi przy okazji o miłości, wspólnym stole, szacunku, ... itp. I co z tego wynika już w lutym, marcu, ... ? 

To jest dalej moje zdanie, Ty masz prawo  mieć całkiem inne widzenie. Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak bym  nie znała, to bym się nie wypowiadała. Akurat historia to moja pasja, historia kościoła i jego tradycji też. Dlatego uwolniłam się od niej już dawno, a Twoje wiersze, jeżeli pozwolisz, nadal chcę czytać. Nie bierz moich komentarzy tak osobiście. Życzę miłego wieczoru.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie ma za co. Wymiana zdań jest potrzebna, a konstruktywna krytyka rozwija i doskonali. Czasami się oburzamy, ale niepotrzebnie. Też mi się to jeszcze zdarza, dobrze, że coraz rzadziej. Miłego ... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
    • Witaj - cudowny obraz namalowałaś poezją - czarujący magiczny -                                                                                                                               Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...