Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

no spójrz pan, ten szynel, jak skrojony na miarę;

co za uśmiech zadziorny, jak sam Arsène Lupin;

raczej Charles Baudelaire, którąż z figur udaje:

Sta? - churski (niepokorny), Panie, odwalże się!

 

za wcześnie - tak mówi, by ustawiać piedestał,

chociaż, z drugiej strony, skoro ma już te cegły

- niechże się zasłuży, lub jak klasyk, na krzesła

niech wlezie, z góry wejrzy w płód świeżo-ulęgły,

 

na wskroś się nasyci, gipiurą, pióra klasą,

szarmanckim obyciem rozmarzy tłumy fanek.

no nie! właśnie teraz zaciśnie zęba za ząb,

by z grubej rury zadąć, wśród trąb i niespo(w)dzianek.

 

i tu, drodzy państwo, już hall, do apogeum,

dziękuję, wicie czkom, za pobyt wasz w MU

                                      zeum.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wielkie dzięki, spodziewałem się raczej cięgów, bo  na szybko pisane było.

Tytuł najlepiej ja_bolek wyjaśnił, poza Tym, że u mnie to drukowane to anagram,

a reszta – dochodzeniem do meritum, jak u Tyma z paralaksą - z tym, że kole trochę :)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
    • Witaj - cudowny obraz namalowałaś poezją - czarujący magiczny -                                                                                                                               Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...