Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

pewnie nie masz
życia dość
tak jak ja
 
gdy bez celu włóczę się
po przemoczonych ulicach miasta

gubiąc resztki przyzwoitości
w zamglonym spojrzeniu
kilku dam

 

na przekór wszystkim i sobie na złość
stan umysłu którego mam dość

 

za nocą noc 
mija jak chce
gdzieś dotrzeć chciałbym
lecz nie wiem gdzie


 

Edytowane przez Joachim Burbank (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Masz tu niezbyt ładne rymy złość- dość,

 włóczę się  na końcu wersu, też  dobrze nie brzmi.

Zmieniłabym też życia dość na dość życia.

 

Ale to tylko moje subiektywne wrażenie :)

Pozdr

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Joachimie - popracowałabym nad tym tekstem o samotności i zagubieniu,   bo tak odczytuję przesłanie.

Spróbuj poprzestawiać wyrazy może coś dodać albo ująć , odrobinę zmienić  by wypowiedź była nieco gładsza.

Odrobinę zmieniłam Twój tekst...

 

pewnie nie masz dość życia
tak jak ja, gdy włóczę się bez celu
po przemoczonych ulicach miasta

gubiąc resztki przyzwoitości
w zamglonym spojrzeniu kilku dam

na przekór wszystkim i na złość sobie
 

za nocą noc mija
gdzieś  chciałbym  dotrzeć
gdzie? - ciągle nie wiem 

 

Pisząc cokolwiek zastanów się czy  zawarłeś w tekście dokładnie  to co chciałeś przekazać sprawdź czy przypadkiem nie przegadałeś  tematu. Myślę, że  jeśli  uporasz się z taką autokorektą to wszystko będzie w porządku :)

 

Powodzenia życzę!

  • 7 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poezja to życie dzięki     
    • @Myszolak   Czytam i widzę to jak scenkę z kreskówki - ta determinacja, to skupienie, ten triumf złapania... i ta ostateczna konstatacja, że ogon to jednak tylko ogon. Kot wygrał, jak zwykle. Zresztą koty zawsze wygrywają, to chyba jedyna stała rzecz we wszechświecie. Ale serio - jest tu coś bardzo uroczego w tym, jak wiersz oddaje kocią logikę- im bardziej gonisz, tym bardziej znika, a jak złapiesz, to i tak okazuje się, że złapałaś powietrze.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                        ... nie, że chcę być oryginalna, ale miewam niekiedy dziwne pomysły... :)                   Dziękuję za zatrzymanie u mnie. dla tych rodzących i nowych żyć chylę me czoło i uśmiech ślę a odchodzącym złożę dłonie zdrowaśkę zmówię - klęknę też... :)     @Migrena... zostaw wszelkie klucze na boku, na nic tu one, a Ty wyczytałeś                     naprawdę bardzo dużo.! Dziękuję za pochylenie się nad treścią.                         @andrew... najważniejsze, że potrafią je znaleźć... :) Dziękuję Ci.     @iwonaroma... możliwe, że może się taki wydać i całkiem możliwe, że 'coś dotknie'.  Dzięki za wejście.
    • rozsypany jak liście przed zimą nadłamaną trzciną jestem ulepiony z marzeń kształty mam wyraźne zanim jak mgła upadnę jestem     tak blisko jak cień przykrywam Cię białym puchem tylko słuchaj              
    • @vioara stelelor   To bardzo obrazowy, zmysłowy wiersz.   Jest w tym wierszu coś, co trudno nazwać jednym słowem - może właśnie dlatego, że działa na kilka zmysłów naraz. Słyszę te skrzypce, nie jako instrument na scenie, ale jako coś wyrośniętego z ziemi, z owczych połonin, z wieczornego dymu. Dźwięk, który nie porywa do tańca, tylko kładzie się - właśnie tak, jak napisałaś - wonnym dywanem. Środkowa strofa ma w sobie coś bardzo starego, przedchrześcijańskiego - te dziewczęta zbierające przytulie na sen o dobrym chłopcu, suszące zioła, bielące prześcieradła. Jakby czas tu nie płynął linearnie, tylko zataczał kręgi jak same Sânzienele. Zresztą samo wprowadzenie tego słowa -rumuńskiego, obcego, a jednocześnie brzmiącego jak zaklęcie - to był dobry pomysł. I ten koniec - iskry gasnące w śmiechu nie wiadomo czyim, gdzieś za lasem. Coś się dopełniło i jednocześnie uciekło - i zostaję sama, z tą ciszą po ostatnim dźwięku skrzypiec. Piękne!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...