tamten dobry, a z tymi poprawkami, to też trzeba sobie powiedzieć
w pewnym momencie stop, bo jeśli ich będzie zbyt dużo, to w końcu się okaże, że to inny tekst, a przede wszystkim, że gorszy od tego bez naniesionych poprawek
Zmieniły się "dekoracje". Jednak nie tak od razu, z dnia na dzień. Pojawiały się stopniowo. Najpierw delikatne zmiany, pojedyncze, aczkolwiek i tak wyraźnie zwracające uwagę.
W drodze do pracy, przy ostatnim skrzyżowaniu gospodarz zmienił płot. Tak właściwie to usunął mur, który stał od kiedy chodziłam jeszcze do podstawówki. Myślałam, że będzie tam wiecznie, a jednak. Zamiast niego,w bliżej lub dalej nieokreślonym czasie, pojawił się zwykły, bardziej nowoczesny, metalowy płot.
To był dopiero początek zmian w wyglądzie " nowej rzeczywistości". Im bardziej wnikliwie obserwowałam otoczenie, tym więcej "dziwnych" rzeczy zauważałam.
Pizzeria z najlepszą pizzą w okolicy, która żywiła nas w dni bez jakiejkolwiek weny kulinarnej, po prostu przestała funkcjonować. Po dwudziestu latach działalności okazało się, że czynsz był zbyt wysoki. Parę tygodni później znany budynek zdobił nowy, świeżutki szyld " U Jakiegoś". Restauracja z wieloma daniami na wagę, smaczna, niedroga.
Tylko za każdym razem, gdy tam wchodzę, czuję zapach pizzy, której już dawno nikt nie robi.
@Corleone 11
Zamówiłam jednak przez emiik, koszt 10zł z dostawą do saloniku, gdyż czasopismo znajdzie się w dostępnym archiwum zapewne nieco później.
Zapewne znacząco wpłyniesz na popularność czasopisma w tym miesiącu :-)
A Ty już go masz?
Pozdrawiam :-)