Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Podoba mi się zabieg klamry, który Pan zastosował. Logiczny i prawdopodobny ciąg zdarzeń , może pozbawiony uczuć poprzez swoją ascetyczną formę, ale na pewno ciekawy. Przykuwa uwagę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • No właśnie, latarnia czy jednak żywy ogień...  
    • @Proszalny tak, brzozy są piękne- majestatyczne wręcz bym powiedziała:) Świetnie czuję się w ich otoczeniu, więc stąd między innymi ten wiersz. A wyprawy do lasu uwielbiam, bo to mój drugi dom:) @Jacek_Suchowicz ciekawy komentarz w formie miniatury. Dzięki! @Berenika97 ta brzoza to taka metafora młodości, chociaż noe było to zamierzone wyszło po zapisaniu wiersza:)
    • @Alicja_Wysocka @Migrena   Ja się trochę wtrącę. W obronie tego, aby każdy człowiek w miłości mógł być sobą. Bo nie może być tak, że tylko odczucia jednej osoby się liczą, a druga ma się wciąż dostosowywać i gasnąć. Nikt nie ma wpływu na intensywność i temperaturę przeżywania, na temperament. Nakrywanie pokrywką doprowadzi do nagromadzenia i jeszcze większej erupcji. Tak samo, jak  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        tak samo dla kogoś żarliwego, jak peel w tym wierszu, przytłaczająca musi być ciągła konieczność kontroli i tłumienia czegoś, co jest jego immanentną częścią, jak określony smak i zapach dla owocu.   Oboje wówczas się duszą.     Ale to działa zawsze w obie strony.   Czy da się znaleźć aurea mediocritas? Z punktu widzenia jednej osoby - może mniej lęku, więcej zaufania i ciekawości, otwartości na doznania, których wcześniej nie doświadczała Z punktu widzenia drugiej - może coś jak supermiłość (super - w podobnym znaczeniu jak we freudowskiej koncepcji superego), która pozwoli na świadome samoograniczenie i odnajdzie w tym poświęceniu źródło równie mocnych emocji, albo poszuka sobie surogatów, jednocześnie nie odczuwając upokorzenia. I jedno, i drugie, musiałoby się wykazać wyjątkową odwagą i siłą, by dopuścić myśl o przesunięciu swoich granic, w jedną lub w drugą stronę, aż osiągną optimum.   Zawsze pojawia się pytanie, czy warto i co na to moje ego -  i o to rozbija się dynamika relacji.
    • Świetne :) Chwila chwila i już po niej ;) Dobrze, że zostawiłaś nam do interpretacji aż godzinę :);)  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Sadził je w dymie. Gdy my sypaliśmy piach, on kopał życie.   Gorzki owoc wiary. Karmi duszę chwilą, zanim ciało pęknie.   Bogowie nie dadzą ani dnia więcej za ten piękny gest.   Jestem rzeźnikiem. W ogrodzie kogoś, kto uczył się trwać.   Kruchy liść figi. Więcej wart niż korona, choć jutro uschnie.   Pozdrawiam    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...