Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nad rzeką, która płynie dalej
Wierzba swe korzenie głęboko zapuściła
I tak się zrosła z otoczeniem, że
Nikt jej nie zauważył, choć ciągle płakała
Z powodu rzeki, że gadać z nią
Nigdy nie chciała, to wiatr i tak, poczciwy
Piewca piszczałek i prześmiewca
Szumu fal, lubił w liściach wierzby ciągle
Psocić i jej opowiadać o rozstajnych
Drogach, gdzieś tam, kto to wie, może w
Himalajach.
A wierzba swe gałęzie ku rzece pochyliła
By jednak jej ciągle to o tym, to owym
Gadać, aż ryby z ciekawości, zaniemówiły,
Tylko żaby jak to żaby, ciągle z tych
Wierzby no cóż, może zalotów, po swojemu
Rechotały, niby takie nic, po prostu
Rzeka, wierzba, wiatr, ryby, żaby i jeszcze
Ja, zwłaszcza, gdy mi ciężko z tym
Wszystkim, niekiedy się chowam w swych
Z dzieciństwa snach, marzeniach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_KrukWitaj Nato, dziękuję że zajrzałaś, jutro zajrzę do Ciebie, bo nawet nie wiem ci się tam urodziło, dzisiaj już zasypiam, dobranoc :)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • I nic   słowa rozbiegły się nagle bez znaczenia wyskoczyły z krzyżówki i udają kaczki dziennikarskie porozrzucały po kątach kropki, przecinki i semikolony pozawieszały pzestraszone litery na choince prawdy pozaglądały tu i tam ale mnie nie znalazły poszłam na spacer do lasu, na łąki i pola szukać sensu w tym bezmyśleniu w słomkowym kapeluszu choć bez głowy
    • Obszyte starymi szmatami, Lico Rzeźbione rycinami wiedzy Ręce, Spróchniałe od pracy.   Zmarznięte policzki, Suche Łzy szklące na mrozie. Podkreślają błękit żył pod skórą.   Wychowała pokolenia. Miasto. Pełne. Pędzące. Prezydentów, żebraków i cieśli. Łono rozerwane.   Już dawno nie dziewica Zbrukana wszystkim co ludzkie. Nauczyła się żyć  Gdy ją wołają staruchą.   W koszyku pomarańcze. Tanio! Tanio pomarańcze! Wszystkie te same, poobijane. Prócz jednej białej, lśniącej!   Jak ona za młodu. Owoc żywota Którego podgniło Życie. I ludzie.   I rewers i Amen.
    • @Annie poprzez czarną dziurę można się dostać do innego wszechświata i w tym wszechświecie jestem taka sama, ale mogę inaczej żyć :) 
    • Klimat, przesłanie jak w Portrecie Doriana Greya. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...