@A.Between
Niezwykle trafny zapis współczesnego zagubienia. Świetnie używasz kontrastu – zestawienie sacrum (róża, Konfucjusz) z profanum (spaliny, "szybkie głody") tworzy napięcie.
Bardzo celnie punktujesz tutaj kruchość współczesnych relacji i fundamentów, na których próbujemy budować cokolwiek trwałego, jak mosty, które kruszeją pod wpływem zwykłej niestałości.
Zakończenie jest najmocniejszym punktem.
Próba rozdzielenia fal (gest niemal biblijny, pełen mocy) kończy się kapitulacją przed losem.
„To już będzie rzecz”
Sugeruje, że ból czy wspomnienie w końcu kostnieją, tracą życie i stają się po prostu kolejnym elementem martwego krajobrazu.
Niezwykły jest ten dryf między „oddechem a pamięcią” - to stan, który zna chyba każdy, kto choć raz próbował zatrzymać czas.
To piękny , refleksyjny wiersz. Serdecznie pozdrawiam.
@CiotkaDroll
Piękna ironia - wiersz, który mówi, że historia autora nigdy nie została opowiedziana - właśnie ją opowiada. I robi to lepiej niż niejeden spektakl. :)
@Poet Ka
Zaintrygował mnie ten "filozof czystego bytu", który budzi się wraz z karminowym świtem. Wygląda na to, że nocna gra w metafory kończy się tam, gdzie szafa bezdyskusyjnie staje się szafą. Może to zapis wychodzenia z mroku w (nadmiernie) rezolutny konkret.
Czytam jednego filozofa bytu. :)