Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak gruba wciąż jesteś moja miłości
Nie można Cię nawet nazwać "przy kości"
Kości żadnych nie widać w Tobie
Zbyt wiele tłuszczu masz w swej osobie

Jak egzystujesz tak otyle
Moje marzenia zostają w tyle
Nawet za bony do Maca
Nie wykupię dostępu dla ptaka

Gdy pragnę Cię unieść na rękach
Kręgosłup wnet pęka
Łamie się ręka
Jest to prawdziwa udręka

Zrzuć ten bęben straszliwy
Znajdź w sobie dość siły
Udowodnij, że wiesz, że tłuszcz to zdrajca
Chwytając mnie czule teraz za jajca




Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prostSubtelnie, lirycznie o przedwiośniu. Schodząc do kolejnych warstw - ciekawy motyw czerwieni Islandii, czyli wzajemnej bliskości ognia i lodu. Czytelna wydaje mi się tęsknota za prawdziwym ciepłem, bo to zewnętrzne, stonowane, oszczędne i jakby ogólnodostępne - wystarcza zaledwie do tego, aby puściły lody, ale za słabiutkie jest, żeby ruszyła wegetacja, także emocjonalna. Do tego potrzebne jest  To Właśnie.
    • @Migrena Najmocniej zostaje we mnie to wrażenie odłączenia, jakby mówił ktoś zawieszony między byciem a sygnałem. Ten chłodny, niemal pozaludzki ton bardzo spójnie niesie cały wiersz.   Szczególnie wybrzmiewa dla mnie fraza o „błędzie w kodzie źródłowym dnia” jest w niej coś przejmująco bezradnego. Mam też poczucie, że to tekst, który pomieści jeszcze niejedno czytanie :)
    • @Ernest GuzikŚwietnie uchwycona tzw. scena z życia wzięta. Końcówka poruszająca - bo pamięć często płata figle. Mówi się przecież, że przyzwyczajenie jest drugą naturą. Coś, co weszło w nawyk, nawet po stracie i zmianach okoliczności życiowych - wciąż funkcjonuje, trwa, daje o sobie znać.
    • @iwonaroma   kapitalny , lekki wiersz, ale pod tą autoironią czuję coś więcej.   przypomnienie, że możliwosć "bawienia się słowami ” wcale nie jest oczywista .   dopóki słowa są wolne, nieskrępowane paragrafami i listami tego, co wolno powiedziec , poezja oddycha pełną piersią.   dziś możemy je swobodnie "składać”, a jutro  kto wie.   tym bardziej cieszy taka radosć pisania i ten dystans do siebie.   oby słowa jak najdłuzej przelatywały   jak wolne ptaki.   bez kontroli granicznej !!!    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Świetny zapis wrażenia, uchwycenie chwili, jej kolorytu, atmosfery i faktury.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...