Bernadetta1 Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 przewróc cicho kartki tych mlecznych wieczorów spopielałych kałuż drzemiących o zmroku od świateł spłoszonych pospiesznych przechodniów chodników wdeptanych w rosnący niepokój niebo rozcinane ostrością konarów chmurami okłada poszarpane rany by rankiem otworzyc nową księgę czarów w słonecznym zachwycie nad wyczekiwanym
Emanuel_Wójcik Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i pięknie, Bernadetko! Super decyzja! My rymujący będziemy zawsze początkujący:) Mimo ,że wiem, że nie przepadasz za mną,(choć nie wiem dlaczego?) to wiedz, że ja Twoją twórczość szanuje i podziwiam (!) pozdrawiam. Emek.
Bajadera Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 niby nie ma się do czego przyczepić, i rym i rytm, ale...no właśnie. nie tym razem. pozdr.
Bernadetta1 Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i pięknie, Bernadetko! Super decyzja! My rymujący będziemy zawsze początkujący:) Mimo ,że wiem, że nie przepadasz za mną,(choć nie wiem dlaczego?) to wiedz, że ja Twoją twórczość szanuje i podziwiam (!) pozdrawiam. Emek. zdecydowanie lepszy dział uważam;)przynajmniej wolny od chamstwa i obłudy:)pozdrawiam
Bernadetta1 Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oczywiście-rozumiem .Wiersz ma prawo się nie podoba:)A autor ma prawo do bycia traktowanym z szacunkiem-czego nie można się domagac w dziale obok.Może innym razem;) pozdrawiam
Leszek Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Skoro przeniosłaś wiersz, to i ja przeniosę komentarz, który pod nim napisałem. Ty już go znasz, ale chyba warto aby pozostał dla innych również widoczny: Nie będę wnikał w treść, ale dwóch spraw się czepnę. Wydaje mi się, że "tych" w pierwszym wersie służy li tylko wypełnieniem brakującej sylaby. Nie przekonuje mnie podkreślenie wyjątkowości wieczorów, gdyż metafora przewracanych kartek daje wyrazistą wskazówkę ich unikalności. Co do rymów to niestety nie podzielam zdania z pierwszego komentarza. Rymy gramatyczne i to zwłaszcza dokładne (konarów-czarów), ale także niedokładne (wieczorów-przechodniów), wyeksploatowały się i zbanalizowały w poezji. Rymy te mają zbyt nachalne współbrzmienia odciągające od treści. Nie jestem także zwolennikiem mieszania rymów dokładnych z niedokładnymi, szczególnie jeśli pełnią jedynie funkcję delimitacyjną. Zmienne brzmienie zakłóca melodię wiersza. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na rym wieczorów-przechodniów w innym kontekście. Zauważ, że końcówka "orów" ma pomiędzy samogłoskami twarde "r", natomiast zestawiasz je ze zmiękczonym "dni" z końcówki: "odniów". Warto tego unikać, aby nie zakłócać instrumentacji utworu. Pozdrawiam Leszek
Jacek_Suchowicz Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 taki nostalgiczny robiący nadzieję - dobrze ale ja bym zmienił słowo pospiesznych na spieszących przepraszam ale tu zgrzytnęło mi poza tym super pospieszny pociąg ale czy przechodzień - nawet metaforycznie coś nie tak :) pozdrawiam serdecznie Jacek
Bernadetta1 Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki Leszku za sprawnośc warsztatową:)osobiście też wolę rymy niedokładne:)Co do mieszania...sama nie wiem.Mnie to nie przeszkadza jakoś.Pozdrawiam
Bernadetta1 Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no miało byc właśnie metaforycznie;) przechodnie zawsze wieczorami ,,przyspieszają'' do swoich domów,ale dzieki za wskazówkę,przemyślę ;)
Servus Suus Opublikowano 25 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mam sprzeczne wrażenia: z jednej strony delikatna miłość, z drugiej puch ten rani, nie wiem czy dobrze się wczytałem. Osobiście nie przemawia do mnie rosnący niepokój i okaleczające się niebo, ale to kwestia gustu. Chętnie przeczytałbym wiersz, w którym można by odnaleźć także taką delikatność i zachwyt jakim autorka czaruje chwilę, ale bez romantycznej konwencji nieszczęśliwej "sado-maso miłości", taki w którym podmiot liryczny jest najzwyczajniej szczęśliwy i liczy się dla niego tylko ta chwila szczęścia. Szczęścia bez wyczekiwania, niepokoju, ale takiego które właśnie j e s t :-) Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 25 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2013 Bernadetto, przeczytałam wiersz wraz z komentarzami... "tych" nie przeszkadza mi, przecież nie wszystkie muszą być.. mleczne, smutne... Mnie się treść podoba, jest chwila, raczej chwile.. wieczorów.. skąd "wyłazi" smutek, przygnębienie... ranek daje nadzieję i tu mam tytuł, "tuż przed". Jedno co mi na nie, to słowo.. "pospiesznych".. przechodniów. Spróbowałam, spieszących, trochę za bardzo sssyczy, więc ci "pospieszni", chyba lepsi. Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 26 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mam sprzeczne wrażenia: z jednej strony delikatna miłość, z drugiej puch ten rani, nie wiem czy dobrze się wczytałem. Osobiście nie przemawia do mnie rosnący niepokój i okaleczające się niebo, ale to kwestia gustu. Chętnie przeczytałbym wiersz, w którym można by odnaleźć także taką delikatność i zachwyt jakim autorka czaruje chwilę, ale bez romantycznej konwencji nieszczęśliwej "sado-maso miłości", taki w którym podmiot liryczny jest najzwyczajniej szczęśliwy i liczy się dla niego tylko ta chwila szczęścia. Szczęścia bez wyczekiwania, niepokoju, ale takiego które właśnie j e s t :-) Pozdrawiam dziękuję za wizytę:)
Bernadetta1 Opublikowano 26 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. właśnie dlatego dałam pospiesznych;)każdy w pośpiechu wieczorem gdzieś pędzi przed nocą.A poezja ma takie ,,uprawnienia'' ,że nie musi byc logicznie.A nawet nie powinno...Oczywiście dobrze odebrałaś treśc wiersza.Dzięki za wizytę:) Wiesz...ostatnio miałam taką sytuację...W moim tomiku zamieściłam wiersz z wersem ,,dziurką od klucza''...itd.Posłuchałam zdania co poniektórych poetów tutejszych-że powinno byc logicznie.Mój pomysł brzmiał:,,przez dziurkę klucza''...itd.No i mój Wydawca wylał mi kubeł zimnej wody na głowę i kategorycznie kazał powrócic do mojej pierwotnej wersji.Ligika i poezja nigdy nie chodzą w parze!:) pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się