Łukasz Mirowski Opublikowano 20 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2012 A gdyby Matka Boska była olimpijką Z pewnością wygrałaby w rzucie tęczą O dusze czyśćcowe; Rzut po olimpijskie złoto Ponad górami bólu i cierpienia, Po zbawienia złote runo, Po odkupienia zwycięstwo. A gdyby Matka Boska była różą Z pewnością byłaby podziwiana Niczym unikatowy eksponat w muzeum; Lubimy takie ładne rzeczy Podziwiaj mnie tylko nie dotykaj Wzrokiem mnie gwałć; Patrz, póki krwi brata na rękach nie masz. A gdyby Matka Boska była żebraczką Stanęłaby na rozstaju dróg, W zgrzebne szaty przyodziana, O grosz nie poprosiwszy, o modlitwę wszak. To i tak za mało, by grzech zmyć z rąk, Za dużo, by prosić o raj; Płaczesz, gdy grzeszysz i milczysz. Przebierasz się za Matkę Boską, co dnia Otwierasz drzwi, i kamienie rzucają Ci do stóp Nie-szlachetne, Rzucają ci pierwsi, którzy grzeszą najwięcej. Wyjdź im naprzeciw, nawet gdy Kamienie ranią stopy, do krwi. Oprzyj się o kant powietrza dłonią samotną, Albo schowaj w cieniu drzewa figowego, By ich wzrok nie kalał Twego oblicza, Matko Boska codzienna.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się