Lady_Supay Opublikowano 3 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 w zwierciadle wyobrażeń śnionych siedzisz na krześle w mym pokoju przez jedyne okno uliczne światło latarni pada na udo wykute z brązu stopa oparta na tapczanie ręka przeczesuje włosy twarz w cieniu tylko oczy lśnią nieznanym dotykiem na ścianie jeden obraz moje odbicie w lustrze
A 00 Opublikowano 3 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Podoba mi się ale te uda wykute z brązu mogłaś sobie odpuścić.
Lady_Supay Opublikowano 3 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Nie mogłam.To meritum.Proszę zauważyć, że w wierszu jest podkreślona wyłączność okna, jako jedynego źródła światła, wydobywającego z ciemności ten właśnie fragment ciała. "udo z brązu" - opalone, posągowe - symbolizuje zimne piękno i harmonię, "wykute z brązu" - z niewzruszonego, zimnego, niedostępnego, połyskliwego w świetle materiału , "udo wykute z brązu" (jedno): - stanowi kontrast do (dwojga)oczu tej samej postaci (żywych, lśniących, zasnutych marzeniem(?), nostalgią(?), pragnieniem(?) - dowolna interpretacja) - uświadamia niedostępność i piękno właściciela uda (Endymion symbol urody młodzieńczej; nieprzerwanego, wieczystego snu; piękna i spokoju śmierci; ) - współgrając z oczami nasila emocje śniącej - oraz jej samotność :) Pozdr.
A 00 Opublikowano 3 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 W wierszu jest : światło latarni pada na "uda" wykute z brązu 2 uda, albo więcej. Udo mimo wszystko bardziej wskazuje na eretyzm sceny, a nie zimne piękno. Połączenie z brązem traktowałem jako oksymoron. Symbolem piękna jest dla mnie szyja, tak zwykle bywało... Poza gdyby na szyi z brązu i martwej, czy jakiejtam, twarzy pojawiły się żywe oczy, efekt byłby spotęgowany. Czy w "stopa oparta tapczanie " słowo "na" pominięte zostało celowo? Wiersz napradę niezły, pozdrawiam :), czekam na dalsze komentarze:). Przepraszam za śmiałość i użycie w stosunku do Pani formy per 'ty':)
Lady_Supay Opublikowano 3 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Proszę mówić -Ty, miło mi będzie. Fakt, w wierszu wystąpiły 2 pomyłki: - powinno być UDO (jedno:), konsekwentnie - jeden pokój, jedno krzesło, okno, jedna latarnia, stopa, ręka, twarz, on, ona, jeden obraz; tylko dwoje oczu ( no--- i ludzi) - powinno być "na tapczanie" (zjedzone) Już się poprawiam i tekst naprawiam. A teraz z innej beczki. "Symbolem piękna jest dla mnie szyja, tak zwykle bywało..." Owszem, nie tylko bywało, ale nadal jest aktualne - łabędzia muza poetów - lecz...w damskiej wersji. U mężczyzn szyja kojarzy się z jabłkiem (często i gęsto zarośniętym), co nie stanowi natchnionego widoku. Atrybutem męskiego piękna jest jego sylwetka, posągowa budowa ciała (skrajny subiektywizm - ale nie mój, choć wykorzystany;). Fidiasz wyrzeźbił "was" dłutem i tak już zostało. "Wzięłam" sobie udo ponieważ tors jest zbyt banalny, twarz oczywista, a udo...wprowadza (zamieszanie jak widzę;)nieświadomy pierwiastek empiryczny, staje się namacalne, niepokoi. No,ale ja wiem, co pisałam - dość mojej analizy, powydobywam ją z... innych;) Jest mi niezmiernie miło, że chciało Ci się tracić czas na wgryzanie się w "udo" ;)) Dziękuję. Pozdrawiam ciepło.
A 00 Opublikowano 3 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Również proszę o to samo - czuję się jeszcze starszy niż się czuję:). Troszkę inaczej zinterpretowałem wiersz ten na początku, ale to przez fakt, że jestem płci brzydkiej.Już mówię jak: myślałem, że opis od słow "światło latarni..." dotyczy podmiotu lirycznego, czyli kobiety, udo=kobieta, mylnie, ale potem też pasowało: "stopa..." wlaśnie w takiej pozycji, półleżącej człowiek przywołuje wspomnienia "ręka..." automatyczny odruch "nieobecnego" człowieka, reakcja na brak bodźców ze strony otoczenia, rodzaj zastępczej samopieszczoty no i najważniejsze: "oczy lśnią..." dla mnie ewidentne było, że powodem dla którego oczy p.lir. lśnią, jest wspomnienie. Teraz otworzyłaś mi oczy na świat:) Udo podoba mi się bardzo, u kobiety byłoby niewłaściwe, tutaj świetne, tors-banalny, fakt. Dalej nie moge rozgryźdź jednego: co mają wspólnego zwiarciadło z początku wiersza i lustro z ostatniego.
anuncja em Opublikowano 3 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Coś z tym udem chyba jest na rzeczy, bo mnie w pierwszym czytaniu jakoś ono nie bardzo estetycznie sie wpasowuje, a wykute z brązu brzmi jak dla mnie nieco pretensjonalnie... takie są moje subiektywne odczucia, po wyjaśnieniu wiersz jest bardziej czytelny, ale to chyba nie o to chodzi, aby autor czytelnikowi wyjaśniał, co miał na myśli serdecznie pozdrawiam an.em
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się