Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio w Warsztacie

    • Na nadzieji brak

      na bez szans 

      na niesprostalem życiu którego nie widziałem tylko trwałem we śnie nie sercem a ega krzykiem podpowiadał mi drogi na przełaj idę w las nocą zapuszczam się w dzielnice miast które jak orunia sprzed lat nie sztachetami sztacheciarze tu nie jak na wsiach i małych miast mówi się na tych co walka w nich wyżywa się na bliźnich i wojna jak gad atak na każdego co znajdzie się w zasięgach oczu i napad na karmę ich potrzeb każdy to lub pokarm jak karmi ich ich ból i cierpiących widząc ich ciosów wyrwanymi deskami z plotu spełniają się i napychają żołądek by do flaków spłynęły odchody którymi przepełnieni srają co ich tronem ich największą przyjemnością to mają za ludzkość za drugiego przeżuć i wysrac jego ciało i duszę 

      a ja muszę to pisać ściana tekstu z przyszłych czasów łapiąc słowa których nie ma w teraz a tu proszę na literach się pojawia na ekranie jako tekstu ściana 

      upiorne opery szaleńca pisanie

      nazwij mnie grafomanem 

      ja przekraczam wymiarów granice niewidzialne

      burzę spokój bytów co tkwią w stanie swiafomosvi jedynie są myślą ale juz nie słowem i czynem

      ich przeznaczenie to obserwowac eksperyment Stwórcy który w ciało wsadził duszę i wolną wolą wystawił na.probe to co cudem stało zło poznać musiało by dobro ostwtecznego żywota po sądach gdzie waga uczynków myśli i słów zostanie im pokazana jako naga prawda i nikt nie będzie miał szans juz na tusz kłamstwem wyparcia i ubrania maski albo nakrycia glowy jak tajemnice oznacza czapka a jeśli jeszcze ma dodatek w.posyaci daszka co w słonecznym dniu rzuca cień na twarz by chowac oczy które źrenice są lustrem wnętrza co mają w sumieniu czy zasłona przed światem tajemnic grzechów i sumienia które Cię nie może opuścić choćbyś go nie słyszał w ogóle zamknął uszy na swoje grzechy i rachunek sumienia orzekł jako czyste to oczywiste będzie dla ciebie przed Bogiem że on jak książke jak film przewinie ci w ułamku sekundy wszystkoe twone wybory i czy to będzie w miłości czy w strachu piekła do nieskończonosci czasu gdzie już nie ma znaczenia wskazówka zegarkow bo ostatecznie nic się nje kończy jak nic się nie zaczeło 

      owszem wszechświat jego dzieło pierwsze słowo w materialne co z atomu cząsteczki najmnkejszej podzieliło się i rosło coraz większe by po miliardach i tonach lat których jest liczona waga w światła predkosviach nieosiągalna dla nas jak ograniczenie niczym w grach nie ma szans by ktokolwiek z nas złamał program który widząc że był dobry gdy zaprogramował świat 

      a to mało o tym co mamy tu na planecie trzecie Gai matce co ze słońcem jak ojciec w akcie dobrej woli na nasze szczęście w nieszczęściu stworzyły warunki do życia gdzie urodzeni w dobrej intencji ku dobru jesteśmy przeznaczeni mamy wnętrze które może łamać instynktów władzę nad zwierzęcym gatunkiem fauną jesteśmy siostro bracie jako ssaki urodzeni nje wybierając jesteśmy wybranymi Bogu dziećmi i widząc w okół nas zestawy atomów odpychamy wszystko co zdajemy się dotykać bo skąd wie dupa że zaczyna się krzesło w chlopskim rozumie to by się połączyło jakby płynęlo tu wszystko w ocenie chaosu i nic by nje było osobno tylko wszystko razem jak zamieszane przez fale stopiło by się ciało z krzesłem gdyby miało nastąpić dotknięcie przecież to logiczne jest więc wiem że są zestawy cząstek i atomów które wiedzą jak połączyć się by stworzyć coś jak organizm w którym kolejne polavzone atomy żyją swoją rolą by całość jakąś tworząc większa ale gdzieś się kończy jedno a zaczyna inne zespolenie ktore pracuje by ostatecznie wiedzieć że ma granice które odepchnąć musza atomów zbiory inne by nie poplynac w bigosie oceanu zamieszanych razem kijem zwrócone morza i rzeki na przekór stoi krzesło odpychając poldupki by nie scalić się tylko oddalić 

      wiesz nigdy niczego nie dotknaleś tam zawsze jest miejsce między palcem a palcem tej ukochanej której masz szczęście złapać za rękę to wciąż odepchnkecie jest

      kazdy jest sam

      jedyne połączenie jakie znam to fizyczny miłości akt oby tak powstał każdy z nas nie byloby zla

      a tak to stosunek gdzue kończy się spustem do pochwy by wśród plemników ten jeden alfa ten jeden został dopuszczony by się z komórką kobiety jajowa połączyć przenikając granicę 

      i to jest wybuch jak szkiełko przyrządu zobaczy gdy to obserwując widzimy wybuch światła a to raz na milion swietlnych lat się zdarza ten widok by wybuchająca gwiazda supermova dała się w kosmosie zaobserwować 

      cud poczęcia życia połączenie dwóch istot które mogą się jedynie odpychać 

      w brzuchu samicy zwierzęcia a tu Bóg wkracza by nam dodatkowo nadać co było zanim powstała materia i dostajemy dar wnętrza jak serca i dusza w nas mieszka od pierwszego momentu gdy w środku kobiecego łona 

      łączy się organism jeden z drugim by na podobieństwo Boga poczuć że nie tylko materia i co możemy mieć co widzimy jest ale ukryte przed i po niesjonczonych eonach swietlnych lat gdy skończy się świat bo Bóg uzna tak że to czas na utkniecie w niematerialnym stanie wszystko co stworzył istnieć przestanie i nikt nie zauważy nawet bo to ułamek najmniejszej liczby którą liczy zegarek zajmie mu jak jeden było na początku jak cyfra była pierwszym ze słów 

      matematyczny ciąg kolejnych jedynek przecież nic więcej nie ma tu jak coś które jest a jesli coś jest to musi być jeden bo na drugim końcu w tym wszechświecie przeciwienstw jest zero dla równowagi bo wszystko musi mieć przeciwieństwo jak zmierzamy do wagi i jej szali i dla równowagi by nie dopadł nas chaos wszystko co jest tu jest pośrodku wśród paradoksów w końcu 

      witam we wszechświatach Stworzonych słowem Jednego w Trzech osobach 

      gdzie to opiera się na paradoksach gdzie niemożliwe jest jednak prawdobodobne

      jak yng i yang podzial na czarne i białe 

      gdzie w każdej z dwóch barw jest miejsce dla tej przeciwnej by było doskonale musi być pierwiastek zła w dobrych historiach i trochę dobra tam gdzie bestia zła istota

      jak w kłamcy słowach znajdziesz prawdę gdyż nie da się inaczej niż za pań brat iść ramię w ramię z faktami 

      nie inaczej 

      Poeta mówi że siebie i Boga nie da się oszukać 

      można się wykłócać gdzie niejeden nie widzi siebie i chowa się w labiryncie niczym minoraur i spojrzenie na siebie to złuda w którą wierzy ze wszystkich sił 

      ale to poeta mówi o ludziach którzy potrafią żyć i mądrymi są na tyle by wiedzieć kim są nie udawać zza maski przez czasy

      kończę bo zgubiłem wątek 

      pójdę się ochłodzę poleje ciało wodą cudzego jeziora by nie myć tym co wylewa się na brzeg tego przed którym stoję 

      piję własną krew wtedy

      w szklance mieszam z czystą wodą acz nie moje źródło z którego czerpie

      nadzeja na beznadzieję

      koniec pa szaleństwo mówię wam 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na nadzieji brak na bez szans  na niesprostalem życiu którego nie widziałem tylko trwałem we śnie nie sercem a ega krzykiem podpowiadał mi drogi na przełaj idę w las nocą zapuszczam się w dzielnice miast które jak orunia sprzed lat nie sztachetami sztacheciarze tu nie jak na wsiach i małych miast mówi się na tych co walka w nich wyżywa się na bliźnich i wojna jak gad atak na każdego co znajdzie się w zasięgach oczu i napad na karmę ich potrzeb każdy to lub pokarm jak karmi ich ich ból i cierpiących widząc ich ciosów wyrwanymi deskami z plotu spełniają się i napychają żołądek by do flaków spłynęły odchody którymi przepełnieni srają co ich tronem ich największą przyjemnością to mają za ludzkość za drugiego przeżuć i wysrac jego ciało i duszę  a ja muszę to pisać ściana tekstu z przyszłych czasów łapiąc słowa których nie ma w teraz a tu proszę na literach się pojawia na ekranie jako tekstu ściana  upiorne opery szaleńca pisanie nazwij mnie grafomanem  ja przekraczam wymiarów granice niewidzialne burzę spokój bytów co tkwią w stanie swiafomosvi jedynie są myślą ale juz nie słowem i czynem ich przeznaczenie to obserwowac eksperyment Stwórcy który w ciało wsadził duszę i wolną wolą wystawił na.probe to co cudem stało zło poznać musiało by dobro ostwtecznego żywota po sądach gdzie waga uczynków myśli i słów zostanie im pokazana jako naga prawda i nikt nie będzie miał szans juz na tusz kłamstwem wyparcia i ubrania maski albo nakrycia glowy jak tajemnice oznacza czapka a jeśli jeszcze ma dodatek w.posyaci daszka co w słonecznym dniu rzuca cień na twarz by chowac oczy które źrenice są lustrem wnętrza co mają w sumieniu czy zasłona przed światem tajemnic grzechów i sumienia które Cię nie może opuścić choćbyś go nie słyszał w ogóle zamknął uszy na swoje grzechy i rachunek sumienia orzekł jako czyste to oczywiste będzie dla ciebie przed Bogiem że on jak książke jak film przewinie ci w ułamku sekundy wszystkoe twone wybory i czy to będzie w miłości czy w strachu piekła do nieskończonosci czasu gdzie już nie ma znaczenia wskazówka zegarkow bo ostatecznie nic się nje kończy jak nic się nie zaczeło  owszem wszechświat jego dzieło pierwsze słowo w materialne co z atomu cząsteczki najmnkejszej podzieliło się i rosło coraz większe by po miliardach i tonach lat których jest liczona waga w światła predkosviach nieosiągalna dla nas jak ograniczenie niczym w grach nie ma szans by ktokolwiek z nas złamał program który widząc że był dobry gdy zaprogramował świat  a to mało o tym co mamy tu na planecie trzecie Gai matce co ze słońcem jak ojciec w akcie dobrej woli na nasze szczęście w nieszczęściu stworzyły warunki do życia gdzie urodzeni w dobrej intencji ku dobru jesteśmy przeznaczeni mamy wnętrze które może łamać instynktów władzę nad zwierzęcym gatunkiem fauną jesteśmy siostro bracie jako ssaki urodzeni nje wybierając jesteśmy wybranymi Bogu dziećmi i widząc w okół nas zestawy atomów odpychamy wszystko co zdajemy się dotykać bo skąd wie dupa że zaczyna się krzesło w chlopskim rozumie to by się połączyło jakby płynęlo tu wszystko w ocenie chaosu i nic by nje było osobno tylko wszystko razem jak zamieszane przez fale stopiło by się ciało z krzesłem gdyby miało nastąpić dotknięcie przecież to logiczne jest więc wiem że są zestawy cząstek i atomów które wiedzą jak połączyć się by stworzyć coś jak organizm w którym kolejne polavzone atomy żyją swoją rolą by całość jakąś tworząc większa ale gdzieś się kończy jedno a zaczyna inne zespolenie ktore pracuje by ostatecznie wiedzieć że ma granice które odepchnąć musza atomów zbiory inne by nie poplynac w bigosie oceanu zamieszanych razem kijem zwrócone morza i rzeki na przekór stoi krzesło odpychając poldupki by nie scalić się tylko oddalić  wiesz nigdy niczego nie dotknaleś tam zawsze jest miejsce między palcem a palcem tej ukochanej której masz szczęście złapać za rękę to wciąż odepchnkecie jest kazdy jest sam jedyne połączenie jakie znam to fizyczny miłości akt oby tak powstał każdy z nas nie byloby zla a tak to stosunek gdzue kończy się spustem do pochwy by wśród plemników ten jeden alfa ten jeden został dopuszczony by się z komórką kobiety jajowa połączyć przenikając granicę  i to jest wybuch jak szkiełko przyrządu zobaczy gdy to obserwując widzimy wybuch światła a to raz na milion swietlnych lat się zdarza ten widok by wybuchająca gwiazda supermova dała się w kosmosie zaobserwować  cud poczęcia życia połączenie dwóch istot które mogą się jedynie odpychać  w brzuchu samicy zwierzęcia a tu Bóg wkracza by nam dodatkowo nadać co było zanim powstała materia i dostajemy dar wnętrza jak serca i dusza w nas mieszka od pierwszego momentu gdy w środku kobiecego łona  łączy się organism jeden z drugim by na podobieństwo Boga poczuć że nie tylko materia i co możemy mieć co widzimy jest ale ukryte przed i po niesjonczonych eonach swietlnych lat gdy skończy się świat bo Bóg uzna tak że to czas na utkniecie w niematerialnym stanie wszystko co stworzył istnieć przestanie i nikt nie zauważy nawet bo to ułamek najmniejszej liczby którą liczy zegarek zajmie mu jak jeden było na początku jak cyfra była pierwszym ze słów  matematyczny ciąg kolejnych jedynek przecież nic więcej nie ma tu jak coś które jest a jesli coś jest to musi być jeden bo na drugim końcu w tym wszechświecie przeciwienstw jest zero dla równowagi bo wszystko musi mieć przeciwieństwo jak zmierzamy do wagi i jej szali i dla równowagi by nie dopadł nas chaos wszystko co jest tu jest pośrodku wśród paradoksów w końcu  witam we wszechświatach Stworzonych słowem Jednego w Trzech osobach  gdzie to opiera się na paradoksach gdzie niemożliwe jest jednak prawdobodobne jak yng i yang podzial na czarne i białe  gdzie w każdej z dwóch barw jest miejsce dla tej przeciwnej by było doskonale musi być pierwiastek zła w dobrych historiach i trochę dobra tam gdzie bestia zła istota jak w kłamcy słowach znajdziesz prawdę gdyż nie da się inaczej niż za pań brat iść ramię w ramię z faktami  nie inaczej  Poeta mówi że siebie i Boga nie da się oszukać  można się wykłócać gdzie niejeden nie widzi siebie i chowa się w labiryncie niczym minoraur i spojrzenie na siebie to złuda w którą wierzy ze wszystkich sił  ale to poeta mówi o ludziach którzy potrafią żyć i mądrymi są na tyle by wiedzieć kim są nie udawać zza maski przez czasy kończę bo zgubiłem wątek  pójdę się ochłodzę poleje ciało wodą cudzego jeziora by nie myć tym co wylewa się na brzeg tego przed którym stoję  piję własną krew wtedy w szklance mieszam z czystą wodą acz nie moje źródło z którego czerpie nadzeja na beznadzieję koniec pa szaleństwo mówię wam 
    • @Poet Ka Hej, dawno mnie nie było na portalu, muszę trochę nadrobić zaległości

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , Dziękuję
    • @jjzielezinski   Dziękuję!  Wysłuchałam całość.  Wywiad jest rzeczywiście ciekawy, ale w kilku sprawach polemizowałabym z tą panią.  Ale wracając do wydarzeń z 1956 roku w Poznaniu - to ma rację, że kontakty polsko-chińskie w tym czasie bardzo dużo dało Polsce. W sumie można postawić tezę, że Chiny Mao  przyczyniły się do tego, iż sowieci zrezygnowali z pacyfikacji naszego kraju. Dyplomacja polska bardzo trafnie wykorzystała napięcie między komunistycznymi gigantami.  Ciekawy jest wątek z historią w więzieniu w Rawiczu - nie słyszałam o tym.  Ale postaram się dowiedzieć więcej.  :)  No i całkowicie się zgadzam, że wpływ wydarzeń poznańskich miał duży wpływ na późniejszą historię PRL-u.     Pozdrawiam.    Ps. Tak już zupełnie na marginesie:  Pani Ewa jest już starszą osobą, ale wykształconą, dlatego nie mogłam się przyzwyczaić do nazywania Rosjan - Ruscy.  To potoczne, kolokwialne określenie, ale  używane niewłaściwie.  @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!  Ten motyl - to metafora kruchej, młodziutkiej pielęgniarki. Skojarzyłam ją sobie właśnie z odważnym białym motylkiem.     Serdecznie pozdrawiam.  @piąteprzezdziesiąte   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam.  @JuzDawnoUmarlem   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Trollformel dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @piąteprzezdziesiąte No i wszystko jasne :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...