Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam pewien problem. Od niedawna zajmuję się pisaniem wierszy. Dokładnie od 3 miesięcy. Napisałem już kilka i kilka wstawiłem na forum. Spodziewałem się jakichś komentarzy które pomogą ocenić czy idę w dobrym kierunku.Niestety żadnego nie otrzymałem. Pisze sonety i wiersze o zwrotkach sześciowersowych rymowanych ababcc. Chciałbym prosić o zapoznanie się z moimi przysłowiowymi "wypocinami" i ocenienie ich tutaj bądź bezpośrednio w poście z wierszem, na wiadomości prywatnej lub też na gg 25925469. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Opublikowano

...Drogi Pawle:)...zapoznałem się z całym Twoim dorobkiem...nie jestem znawcą tego typu poezji,ale moim zdaniem...jest fajnie...tylko maszerujesz po grząskim bajorze...sam chyba dostrzegasz iż ta twórczość nie zyskuje sympatyków...więc cóż mówić o komentarzach.Jest zbyt prosta...zbyt banalna...rymy zbyt płytkie..i w znacznej mierze odbiega od oczekiwań współczesnego czytelnika,każde "drzewo"nowego poety, wzrasta z tego,co wywarło na niego znaczący wpływ podczas lektury,(poetów) wzorców z którymi potrafi się utożsamić,nie jako naśladowca,tylko ten który myśli podobnie,ma podobne przeżycia i doświadczenia.Dam Ci jedną radę,wiersz ma być w przybliżeniu tak napisany...by babie stanęły sutki ....lub facetowi opadła szczęka...lub padł na deski...a sędzia doliczył do dziesięciu...i ogłosił KO!

Dotychczasowe prace potraktuj jako ćwiczenie się...na zaistnienie!
Dużo...dużo czytaj...i zmień kierunek marszruty...patrząc w przyszłość...czerpiąc z przeżytego.Taka moja rada,więc nie bierz jej zbytnio do serca,być może mylę się,jako najgorszy tu poetycki nieudacznik;))...postaw na oryginalność!!!-pozdrawiam Henryk

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Genialny tekst :) uśmiałem się aż mi głupio bo mnie w domu słyszeli hehe

w żaden sposób na razie nie odnoszę się do wierszy, sprawdzę póżniej, Pozdrawiam
Opublikowano

W pierwszym wierszu tych gdy toś nawklejał,że hej.Ogólnie fajnie tylko ten temat jeden.Pisz na różne tematy nie tylko ona istnieje:-) i skróć je trochę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...