Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[color=blue]Limerykowisko 2012 czyli XI Konkurs na Zimowy Limeryk Antydepresyjny

OLIMP-MERYKI[color=blue]


W szale europiłkarskich przygotowań zapominamy często, że rok 2012 to także rok Letnich Igrzysk Olimpijskich. Jak zwykle na przekór i bez podania przyczyn zapraszamy do tworzenia limeryków olimpijskich lub ogólnosportowych (lecz nie piłkarskich – niech sobie piłkarze odpoczną przed turniejem).

Dla zachęty i inspiracji cytujemy kilka komentarzy naszych wspaniałych sprawozdawców sportowych (niekoniecznie prawdziwych, bo nie o to chodzi):

Jeszcze tylko kilka ruchów i Włoszka będzie szczęśliwa…
(na zawodach pływackich)

...widać poruszenie w kroku chodziarza…
(o Korzeniowskim)

Jadą... Cały peleton...
Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała
(Wyścig Pokoju)

...I w tym momencie jeździec stracił łączność z koniem…




Życząc Wam dobrej zabawy przy pisaniu limeryków, sobie życzymy dobrej zabawy przy ich czytaniu.



Partnerem w tym przedsięwzięciu jest Fundacja Wspólnota Gdańska.
Regulamin, niezmienny od lat, bez podania przyczyn zamieszczamy na naszej stronie www.winda.gda.pl
[color=blue]Ogłoszenie wyników konkursu i uroczysty wieczór limerykowy odbędzie się 28 stycznia 2012 roku,
o godzinie 18.00, w siedzibie Klubu przy ulicy Racławickiej 17 w Gdańsku Wrzeszczu.
Wszystkich ciekawych i biorących udział serdecznie zapraszamy![/color]

Limeryki prosimy wysyłać (z podaniem swojego pseudonimu, lub nazwiska oraz tel. kontaktowego) na adres: [email protected] lub pocztą tradycyjną na adres:
Winda Gdański Archipelag Kultury, ul. Racławicka 17 Gdańsk-Wrzeszcz
lub przynieść osobiście do Klubu.
Nieprzekraczalna data to: 27 stycznia 2012 jeśli komuś zdarzy się jeszcze popełnić dzieło po terminie, należy przynieść je osobiście 28 stycznia na godz.18.00 na ogłoszenie wyników .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Nie jesteś dla mnie drobnostką.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   nie masz serca!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      i nie udawaj, że dostrzegasz w ciemnym lesie …drobnostki
    • @Natuskaa Niebywałe. Wiersz zaczyna się od pasztetu, a kończy na kwietnym ogrodzie. A może i nie...? :D   Gdyby jednak słowo "pasztet" odczytać jako brzydotę, a ogród z kwiatami uznać za określenie piękna, to podmiotka znajduje się pomiędzy - lub w ogóle poza nimi, gdzieś obok.    Wiersz brzmi częściowo dysocjacyjnie, jakby peel był w stanie odrętwienia wywołanego zmęczeniem, zagubieniem, rozczarowaniem otaczającą rzeczywistością. Widzę tu opis momentu przeciążenia, kiedy człowiek niby ma co robić, ale w sumie sam nie wie co i trwa bezczynnie, trochę zabłąkany, a trochę zawieszony. I zastanawia się, dlaczego w ogóle utknął w tym stanie, w tym miejscu - z pasztetem - skoro mógłby przebywać w ogrodzie pełnym kwiatów. Na końcu wybrzmiewa nuta cichej rezygnacji. Nie z ogrodu. Z samego siebie.    Utwór opisuje to wszystko w sposób niebezpośredni. Nie ma tu słowa o zmęczeniu, rozczarowaniu, smutku. Może to nawet błąd interpretacyjny z mojej strony. Jednak w wierszu Autor zapisał proces myślowy, który subtelnie sugeruje nam warstwy emocjonalne podmiotu. To jak scenografia bazująca na zaledwie kilku rekwizytach - i jedna scena jednego aktora, który w akompaniamencie tykania zegara potrafi pokazać widzom wszystko, co było do pokazania. 
    • Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień  rozświetlając cały pokój.    Co noc przyjaciele przychodzą  jest ich cała wataha  przywódca przed drzwiami zasiada.   Zaprzyjaźniłem się z nimi   usiadłem po środku stada  małe wilki po mnie łażą.    Głos sowy przeplatany z wyciem  wilków nie pozwala zapomnieć  że są i zaznaczają swoją obecność.    Co noc gdy cisza trwa  stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie.   Czas ciągle płynie pośród  starych zegarów starych ścian  i obrazów które zawsze tutaj były.   Odizolowałem się od świata  pośród drzew pośród ścian  jestem u siebie i jest mi dobrze.    Nie zapraszam Cię do siebie  moi przyjaciele Cię nie chcą  bo nie ufają nikomu.   Ufamy tylko sobie  każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni. 
    • to ty idealna bielą twój styl nienaganny   a zapach mięty przywołał motyle na chwilę nie na chwilę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...