Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oczekuję was od chwili narodzin
ale nie przybywajcie przedwcześnie

najpierw trzeba zmieszać spojrzenie ze światem
sprawdzić jak powietrze przechodzi w oddech

zanim książeczkę zdrowia wypełnią zapiski
o przebiegu szczepień i przebytych chorobach
warto wielokrotnie poznawać dystans
między alfą i omegą

dopiero po osiągnięciu pełnoletniości
powinno się rozpoczynać
procedurę wystawiania zaproszeń
których treść odpowie na wszystkie pytania

zawsze trzeba być świadomym przebytej drogi

Opublikowano

Słynne Jezusowe : pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie
tutaj jakby z dopowiedzeniem:ale nie natychmiast

po to się rodzą, żeby przeszły swoją drogę, żeby się wypełniła nie tylko ich książeczka zdrowia, ale też księga życia, w której są zapisane ich imiona

po to się rodzą, żeby zadawały pytania, szukały odpowiedzi, mimo, że na ostateczne trzeba będzie poczekać

... czy tak?

pozdrawiam

Opublikowano

Nie przybywajcie do mnie za wcześnie. Trzeba jeszcze przebrnąć przez chorobę zwaną życiem, zaszczepić się do krzewu winnego, by nabyć odporność na grzech. Trzeba zmieszać spojrzenie ze światłem i nabrać dystansu. Trzeba złożyć świadectwo (zdrowia?).
Nie pozwalajcie dzieciom zbyt wcześnie przyjść do mnie...
Przewrotny tytuł. Można potraktować go również jako apel do lekarzy, polityków, przywódców,rodziców, etc, etc...

Pozdrawiam - acerbo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Skoro poruszyliście już ten temat, to wszystko idzie w tym kierunku, bo "safety first" a poezja to zjawisko już opisała.  Masturbator II. fragment:   Sam ze sobą jesteś w stanie wśród panienek na ekranie, zaspokoić się skutecznie, tanio, szybko i bezpiecznie.....   Chciałbym wyjaśnić, że autor opisuje zjawisko i nie utożsamia się z nim, podobnie jak autorzy pionierskiego filmu w temacie - "Don Jon", z 2013 r. ze Scarlet Johansson.    
    • @Gosława No, praca w klasycznym stylu. Ale zmęczenie organiczne i brak alienacji od owoców pracy.
    • @hollow man @hollow man z burakami cukrowych to było więcej pracy niż pożytku  Bo jak wzeszły go trzeba je było plewić później oglowić taką specjalną ogławiaczką okrągłe coś nabite na trzonek  Bary ciężka to była praca  Nastepnie liście przyczepą zwoziło się nz ogromną pryzmę trzeba je było zabezpieczyć snopkami i przykryć ziemią  To była tzw kiszonka  Bulwy wykopane należało zebrać i wywieźć na skup  Toby było na tyle  Bez ciężkich maszyn tylko siła rąk   
    • @Gosława Tak, jeździłem C360 i Bizonem nawet. Oni go w zasadzie rozkładali przed sezonem na części. A ja się ustawiałem w pozycji chłopca na posyłki i po paru tygodniach rozróżniałem te wszystkie skomplikowane narzędzia, rodzaje kluczy itd., więc zyskiwałem szacunek. No i później - w żniwa - jeździłem na tym kombajnie z nimi jako liczmen i kolektor kasy. Ech... Fajne czasy...  Ale z tymi burakami to nie... 
    • @hollow man No to u nas na wsi byś nie miał życia tam to sami wywrotowcy  Miastowi mieli przerąbane

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale ciagnikiem potrafisz jeździć?  I ewentualnie ogławiać buraki?  To ważna umiejętność
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...