Zgłoś
-
Ostatnio w Warsztacie
-
Poet Ka 3 300
Kraina Efemerii
Chciałam spamiętać
niejedną chwilę,
niejeden sen.
Wyciągałam ręce,
patrzyłam przez powieki.
W tej Efemerii – przezroczysta –
wołałam bezgłośnie.
Pragnęłam – bez ugaszenia.
Głodna – bez posilenia.
To już? Tak krótko?
Takie niebo,
że w jego ulotności piekło.
To tylko tyle? To już?
Edytowane przez Poet Ka
odległości między wersami, treść dwóch wersów (wyświetl historię edycji)1
-