Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ja też lubię kongenialne twory
o noskach równo wąskich zadartych
zmysłowo rozwijających się tuż pod językiem
łaskoczących podniebienie Garścią przydechów
wlewam dytyramby w słoneczne gardło

jak najbardziej te o giętkich liniach
co prężą się jak pijany chodnik
z dziką piaskową choreografią głosek
ocierają szorstkie futra o nasz intelekt
stromo biegną po ściankach smaku
bez zbytecznej piany chybionych metafor


a jednak czasami koślawym wierszem jak
jedną ręką sprowadzam cię do wykrzyknika

Opublikowano

podoba mi się.....lecz te udziwnienia nie czynią wiersza oryginalnego jak to mówią tu poeci...dobór słów takich by nie powtarzały jest :-(..........mam wrażenie, że sam wiersz mógł szybko powstać jest bardzo dobry a słowa (kongenialne,dytyramby itp.) nie nadają mu żadnej duszy udziwniamy dla zasady? najwięcej czasu poświęcamy słownikom by wyszukać oryginalności? sorki ale takie mam wrażenia bez tych słów wiersz by nie zbiedniał

pozdrawiam

Marcin Filip

Opublikowano

Marcinie, dziękuję za komentarz, który jednak jest pozytywną recenzją "epizodu". Mam nadzieję, że zrozumiałes sedno utworu, który traktuje o współczesności w poezji - peelka przyznaje, że i owszem, także gustuje w kongenialnych, nieco udziwnionych tworach... itd... Wszelkie "słownikowe" - jak je nazywasz -określenia znalazły się tu nie bez przyczyny. Wystarczy przejrzeć tzw. poezję wpółczesną niektórych twórców, aby zoreintowac się, o co chodzi. W takim świetle peelka smakuje wiersze, które biegną stromo po ściankach intelektu (po ściankach leje się piwo ;). Mimo tego jednak, o czym jest w ostatniej zwrotce - mimo tego intelektualnego zadęcia czasami koślawym wierszem też może wprowadzić Czytelnika w zachwyt. Co też, myślę - nieświadomie, podkreśliłes swoim komentarzem.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • raz Szewczyk Dratewka co smoka pokonał objazdu galaktyki na rydawnie dokonał   Proxima Centuri jest blisko lecz inne gwiazdy daleko towarzysz Lenin więc rybki łowił nad wierną rzeką!   a na kogo wypadnie  to na tego bęc! grawilotem więc ładnie pokonuję kręt... azali....prawa termodynamiki są nieubłagane!
    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...