ja_bolek Opublikowano 20 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2011 Tekst pochodzi z "Rewii Rozrywki" ; nr 28 ; wówczas kwartalnika; a w 1974r - nr 4. Za życia Profesora. Autorem poniższego jest Krzysztof Oleszczyk. PROFESOR I JEGO PASJE Przed laty w paryskich kawiarniach i winiarniach, miejscach odwiedzanych przez międzynarodową bohemę - co wieczór spotkać można było grupy młodych ludzi pozdrawiających się tajemniczym zawołaniem: "atakanapa tokata panakata!" Ludzie ci, mimo brzmiącego iście z japońska powitania nie pochodzili bynajmniej z kraju Wschodzącego Słońca. Do Paryża przybyli z leżącej znacznie bliżej Polski. Byli głównie architektami i malarzami odbywającymi właśnie zagraniczne praktyki i staże. Byli wszyscy bez wyjątku uczniami Profesora. Właśnie Profesor - pasjonat i mistrz palindromów w czasie praktyk i przerw między wykładami starał się zarazić uczniów swoją wielką pasją. Podane tajemnicze zdanie jest właśnie palindromem. Podzielone na wyrazy tworzy zdanie = " - a ta kanapa, to kota pana kata" - czytane jednakowo od strony lewej do prawej i od prawej do lewej. Profesor liczy sobie lat setkę - jak sam mawia - bez, ledwo piętnastu. Jeszcze przed pierwszą wojną światową rozpoczął studia artystyczne we Lwowie, które kontynuował później w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. O rozwoju jego zainteresowań artystycznych zadecydował nie kto inny, a sam król Zygmunt. Przed pierwszą wojną stał on na kolumnie nie jak obecnie na osi Krakowskiego Przedmieścia, lecz nieco cofnięty - w odległości kilku metrów i niemal dokładnie na wysokości okna Profesora( wówczas jeszcze ucznia jednejz warszawskich szkół). Do rodziny Profesora należał bowiem dom stojący na rogu Krakowskiego i placu Zamkowego, znany dziś jako siedziba Związku Literatów. Budynek ten z charakterysty- cznymi ruchomymi schodami prowadzącymi na trasę W-Z , we wszystkich przewodnikach zwany jest imieniem rodziny Profesora. Studia artystyczne były początkiem aktywnego i niezwykle ciekawego życia. Był Profesor znanym plakacistą , projektantem znaczków pocztowych, okładek książek, odznaczeń i medali, laureatem wielu nagród i konkursów. W 1916 roku otrzymał za projekty znaczków dwie pierwsze nagrody. W latach dwudziestych wspólnie z prof. Zygmuntem Kamińskim stworzył wielki plafon w Teatrze Narodowym. W roku 1939 zdobył pierwszą nagrodę w konkursie na wzór monety dwudziestozłotowej. Był jed- nym z pierwszych twórców i konstruktorów-amatorów odbiorników radiowych, w la- tach późniejszych - jak wspomina - pionierem stereofotografii. Był wreszcie pionierem szybownictwa. Co prawda konstruowane modele nie bardzo chciały latać , ale liczą się przecież pomysły, doświadczenia i próby. Po wojnie przez wiele lat pracował w katedrze rysunku na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Był twórcą ogromnych dekoracji z okazji świąt państwowych, przed kilku laty zdobył drugą nagrodę w konkursie na projekt będących obecnie w obiegu banknotów. cdn. Szereg informacji o Profesorze: Wikipedia - Edmund John.
ja_bolek Opublikowano 20 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2011 cd. ... " Znał osobiście niemal wszystkich uznanych pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy, architektów pierwszej połowy XX wieku. W księgarni Gebethnera i Wolffa przy Krakowskim Przedmieściu szperając po półkach z książkami regularnie spotykał się z Tuwimem i Słonimskim. Jest Profesor zawołanym gawędziarzem. Jego aktywne, twórcze życie i doskonała pamięć sprawiają iż jest niezrównanym partnerem i rozmówcą. Obecnie pasjonują go głównie t r z y tematy. Amerykański music-hall(posiada świetne nagrania najsłynniejszych wykonawców i dobrą aparature odtwarzajacą). Będąc jego gościem "musiałem" - siedząc otoczony kilkoma kolumnami i głośnikami, z których dwa trzymałemprzy uszach wysłuchać kilku wspaniałych nagrań. Druga pasja to Kazimierz. Profesor twierdzi, iż każdy kto kocha architekturę, his- torię, piękno przyrody przyjechawszy raz będzie zawsze tu wracał. Sam Profesor spędza wakacje w Kazimierzu już po raz czterdziesty piąty. Trzecia, największa pasja są p a l i n d r o m y. Zachętą do ich tworzenia był " Pegaz dęba" Juliana Tuwima. Kolejne powstawały w czasie długich, okupacyjnych wieczorów. Dziś zbiór liczy ponad 1600 palindromowych zdań. Właśnie zdań. Większość bowiem drukowanych palindromów "wyjęta" z wiersza nie tworzy sensow- nej myśli. Palindromy w formie istniejących samodzielnie zdań są znacznie trudniejsze do skonstruowania. A takie tylko układa Profesor. Dba on o poprawną składnię, zwartość, o tak czasem trudną do utrzymania sensowność. Ale przyjrzyjmy się kilku wybranym palindromom: * a złoto te, o poeto - to łza; * Ada raportuje że jutro parada; * salwa nad domem oddana w las; * o tę juz ujęto; * Ada, panna pocałowana woła: " co pan napada"; * oto łza z nizin za złoto; * a kto to tka? * ład nogom asana samogon dał. Palindromy te wybrane przypadkowo z zeszytu zawierającego trzysta najlepszych zdań świadczą w pełni o umiejętnościach mistrza." cdn.
ja_bolek Opublikowano 20 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2011 ..." Obok palindromów układa Profesor także sylabówki i dwuznaczniki. Sylabówki pole- gają na powtórzeniu w zdaniu obok siebie kilka razy tej samej sylaby. Na przykład: " aby dobra była herbata ta tata tataraku dodał". Dwuznaczniki zaś polegają na zbudowaniu takiego zdania , które w następstwie innego podzielenia ciągu liter na wyrazy (bez zmiany ich kolejności) utworzy inne zdanie: - pole ceni Ada jaśminowe - polecenia da Jaś mi nowe; - myśliwi karego konia kusili - myśli wikarego koniak usili; - to czytam tobie "lisie" - to czy tamto bieli się; - popasa ma luba tu - pop asa ma lub atu. Zaskakujące jest podobieństwo (wyłącznie charakteru) dwuznaczników Profesora do kalamburów aktora, satyryka i dziennikarza sprzed 160 lat - Alojzego Gonzagi Żółkow- skiego. Przytoczone przykłady są zaledwie drobną cząstką zbiorów Profesora. Zbiorów ciągle rosnących. Układanie palindromów jest bowiem jednym z codziennych zajęć. Podobnie jak rozwiązywanie krzyżówek - zdaniem Profesora - znakomicie ćwiczących pamięć. Byłoby dobrze, gdyby palindromy nie poszły w zapomnienie. Są częścią historii rozrywek umysłowych. Są częścia życia Profesora. Będąc w Kazimierzu zwróćcie uwagę na starszego poważnego pana w baskijskim berecie, z laseczka w ręku, cygarem lub fajką w ustach. Szedł będzie powoli przez rynek, lub stał przed budynkiem SARP-u dyskutując z młodymi malarzami i plastykami. Rozmowa z nim przekona każdego, że rozrywki umysłowe mogą być nie tylko wypełnieniem czasu i pasją, lecz także wielką przygodą. Tak jak są przygoda życia dla profesora Edmunda Johna." " KREOL" * * Krzysztof Oleszczyk: autor m.in. takich pozycji jak: Encyklopedia Rozrywek Umysłowych(dwa wydania); Krzyżówka; Rebus(cz.1,cz.2); Szarada; Na tropach świnksa.
ja_bolek Opublikowano 20 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2011 Poniżej perełki Profesora Edmunda Johna: > a i włóż jej żółwia Ado, gapo, to pagoda > my tu lwy mamy w lutym Ada busolę losu bada > cukier żaba żre i kuc Antek, obok Etna ! > a w Emila wali mewa o, tu nadymimy, Danuto > markiza razi kram Igor ma tam rogi > nabili Liban Izo, Wiktor wrotki wozi > za palmami mam La Paz Izo, wysoki mimik osy wozi > Regino, to Niger Jadzi w gębę gwizdaj > i Lipsk spili a Roma ma tam Amora > Tolo ma samolot ima go naga Jaga nogami > Mani z sadu bobu dasz, i nam bul Kaziu i za klub > ej, Nowak co noc kawon je okpi Natan i PKO > je jak lalka jej nogi Lopka jak poligon > ej, mała, złe pełza - łam je i załoga nago łazi > ej, u kata, z sadu Judasz atakuje a to rodak - a to taka Dorota > ej, Yma Sumac Camusa myje upał u pułapu > o, tak, oper epoka to no, wisusy - sus, i won > Ada byt sułtana tłusty bada aj, mamo, te cyce to mam ja > aj i pop sos popija dusi popa popis ud > Izo, wikary raki wozi ino gazdę nędza goni > a narodowi piwo do rana a niwa da wina > reżim, Ado, da mi żer i partanina trapi > tak nam robi Borman kat wódy żal dla Żydów > a ino kłapał i łapał konia a i wam domu kum odmawia > ma tarapaty ta para tam a ta kanapa to kota pana kata > o tę już ujęto a złoto te, o poeto - to łza > Ada raportuje, że jutro parada salwa nad domem oddana w las > a kto to tka? Ada, panna pocałowana, woła: - co pan napada?! > ład nogom asana samogon dał oto łza z nizin za złoto
ja_bolek Opublikowano 20 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2011 Dopiszę jeszcze kilka pomysłów Profesora: Sylabówkę: gąskom ma mama mamałygę - gęgała Dwuznacznik: imał Paryża wonie jesienią - i małpa ryża wonieje sienią Palindromy "przyzwoite": * ajaj! macam jaja! * darmo ta dama da - tom rad! * macam ja co noc! aj, macam! * ogół dyma damy długo * ale uda szałowe me! - woła z sadu Ela * a pupila pali pupa * i wabi co noc i bawi Być może te nie-przyzwoite zamieścił " KREOL" w publikacji " Na tropie świnksa"?
ja_bolek Opublikowano 21 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2011 I jeszcze garść palindromów Mistrza: * że tam rabin i bar ma też * Kurd ma tam druk * o, mam nagan mamo * no, gardła dał dragon * i bawi on nas Anno, i wabi * a na motor otomana * e, ino ta nam otomana tonie * e, ino trener tonie * a na motor erotomana * daj jej jad * no, wuju, won! * z Sewilli wesz * ej, i bogata kokota go bije * soli Sabina pani Basi los * co naklei w Wielkanoc? * a nam kusa sukmana * ej, i buli on w Ady domy mody dawno, i lubi je * łatał kajak, kajak łatał
ja_bolek Opublikowano 7 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2011 Historia mówiona ... Stanisława Fornal, szykował audycję w Lubelskim Radiu na drugi dzień świąt Bożego Narodzenia pt. " Upał u pułapu, czyli oko w oko z palindromami". " Było to spotkanie z prof. Edmundem Johnem ... Jego bardzo ciekawe opwieści nagrałem w roku '81, chyba w przeddzień 1 listopada ..." patrz: TNN.PL > Pamięć Miejsca > Historia mówiona
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się