Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wyniki Bitwy Limerykowej - 8. 10. 2004 r.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miło nam wszystkim było :)
Uczestników aż 8-iu! Komisja (jak zwykle w składzie) - 2.
Powstało ok. 40 limeryków! Rekordzista (było-nie-było dr. - napisał aż 10!).

Temat brzmiał: "spacery Horacego po dżungli"

Po owocnej naradzie postanowiliśmy przyznać

GRAND PRIX

dla limeryka: O ulotności pism Horacego ze spacerów po dżungli
autorstwa Wurena (dr.)

Laudacja: autor w sposób właściwy dla limeryka rozbawił czytających umiejętnie stosując również wyrażenia obce (cytata) i mając w głębokiej trosce sprawy pro-rodzinne (żona, również cytata).
------------------------------------------------------------------------------------------------

Ponadto gratulując wszystkim uczestnikom Bitwy -
postanowiliśmy wyróżnić w formie Uśmiechu Miss Eweliny ;)
następujące produkcje:

- Horacy rozczarowuje się dżunglą (Ona Kot)
- za twórcze przetworzenie problemu złudzeń starości (laska!)

- Spacery Horacego po dżungli III (Mirosław Serocki)
- za 'jęszyk, którem sze moszna zachwyczacz'

- Limeryk o konsekwencjach zakłócania spokoju (Piotr_Mogri)
- za wielką dozę poezji surrealnej (kto - komu - czemu)

- Na drzewie (e-m-e-m)
- za lokalizację dżungli i kultury lianowej w naszej małej ojczyźnie

Dziękujemy również za udział w zabawie pani Hannie Kilt oraz Panom: Massalinowi Nagietka, Bartoszowi Wcisło i tanthalos (?).
--------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszamy na kolejną Bitwę Limerykową w najbliższy piątek od godz. 22:00

Komisja: Ewelina_Tarkowska & Jan Polski

Opublikowano
Zasady Turnieju Limerykowego:

1. Tematy można (w tym miesiącu) zgłaszać każdorazowo do czwartku - godz. 24:00 mailem do Jana Polskiego lub Eweliny Tarkowskiej; Jury wybierze spośród nich (chociaż niekoniecznie) najciekawszy.

2. Temat zostanie ogłoszony każdorazowo w piątek między godz. 21:30 a 22:00.

3. Turniej trwa od godz. 22:00 do 24:00 w piątek. Każdy uczestnik pisze dowolną liczbę limeryków. Warunek obowiązkowy: należy skomentować min. 1 limeryk każdego z przeciwników). W razie 'zastoju' wśród uczestników - po godz. 23 zostanie podany temat rezerwowy.

4. Wyniki Turnieju zostaną ogłoszone w sobotę po godz. 21:00. Być może dla zwyciężców będą nagrody rzeczowe!

5. Zwycięzcy z poszczególnych tygodniowych rozgrywek spotkają się na Bitwie Miesiąca, która będzie b.b.b.b. trudna (temat ekwilibrystyczny, czas 0,5 h).

6. Zapraszamy do udziału w kolejnych potyczkach, a wszystkich do czytania utworów w dziale: Limeryki!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Nie jesteś dla mnie drobnostką.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   nie masz serca!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      i nie udawaj, że dostrzegasz w ciemnym lesie …drobnostki
    • @Natuskaa Niebywałe. Wiersz zaczyna się od pasztetu, a kończy na kwietnym ogrodzie. A może i nie...? :D   Gdyby jednak słowo "pasztet" odczytać jako brzydotę, a ogród z kwiatami uznać za określenie piękna, to podmiotka znajduje się pomiędzy - lub w ogóle poza nimi, gdzieś obok.    Wiersz brzmi częściowo dysocjacyjnie, jakby peel był w stanie odrętwienia wywołanego zmęczeniem, zagubieniem, rozczarowaniem otaczającą rzeczywistością. Widzę tu opis momentu przeciążenia, kiedy człowiek niby ma co robić, ale w sumie sam nie wie co i trwa bezczynnie, trochę zabłąkany, a trochę zawieszony. I zastanawia się, dlaczego w ogóle utknął w tym stanie, w tym miejscu - z pasztetem - skoro mógłby przebywać w ogrodzie pełnym kwiatów. Na końcu wybrzmiewa nuta cichej rezygnacji. Nie z ogrodu. Z samego siebie.    Utwór opisuje to wszystko w sposób niebezpośredni. Nie ma tu słowa o zmęczeniu, rozczarowaniu, smutku. Może to nawet błąd interpretacyjny z mojej strony. Jednak w wierszu Autor zapisał proces myślowy, który subtelnie sugeruje nam warstwy emocjonalne podmiotu. To jak scenografia bazująca na zaledwie kilku rekwizytach - i jedna scena jednego aktora, który w akompaniamencie tykania zegara potrafi pokazać widzom wszystko, co było do pokazania. 
    • Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień  rozświetlając cały pokój.    Co noc przyjaciele przychodzą  jest ich cała wataha  przywódca przed drzwiami zasiada.   Zaprzyjaźniłem się z nimi   usiadłem po środku stada  małe wilki po mnie łażą.    Głos sowy przeplatany z wyciem  wilków nie pozwala zapomnieć  że są i zaznaczają swoją obecność.    Co noc gdy cisza trwa  stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie.   Czas ciągle płynie pośród  starych zegarów starych ścian  i obrazów które zawsze tutaj były.   Odizolowałem się od świata  pośród drzew pośród ścian  jestem u siebie i jest mi dobrze.    Nie zapraszam Cię do siebie  moi przyjaciele Cię nie chcą  bo nie ufają nikomu.   Ufamy tylko sobie  każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni. 
    • to ty idealna bielą twój styl nienaganny   a zapach mięty przywołał motyle na chwilę nie na chwilę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...