Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

[Limeryk] O spacerach literackich Horacego po dżungli


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po dżungli spacerował Horacy
Kogoś za drzewem ujrzał: "Witkacy?
No być nie może!
Mogło byc gorzej!
Lew* miałby mnie tu na tacy!"


* - chodzi oczywiście o Lwa Tołstoja :D

Pozdrawiam
Wuren

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowski świetna satyra 
    • 47. Nad rzeką Pinaros (narrator: hypaspista)   1.   W snach wraca rzeka. Po drugiej stronie czeka król Azji.   2.   Aleksander rusza. Jak ogień po suchym lesie.   3.   Za nim śmierć idzie grzecznie, jak sługa.   4.   Cicha towarzyszka. Nie musi krzyczeć - wystarczy, że dotknie.   5.   Falanga za królem. Ziemia jęczy, bo zna ten ciężar.   6.   Tarcz tysiące — jedno serce, bez serca.   7.   Nie myśl. Wtedy włócznia sama trafia.   8.   Krew z rzeką miesza się. Nie ma znaczenia, która cieplejsza.   9.   Padali pod nami. W błocie już nie było twarzy.   10.   Wyciągnąłem hetajra*. Żył. Potem umarł.   11.   Nie wiem, czyja ręka mnie ocaliła. Może moja.   12.   Ktoś błagał w naszym języku. Przeklęte echo.   13.   Dariusz ucieka. Nie wstyd, gdy wstyd ma koronę.   14.   Walka milknie dopiero, gdy braknie sił krzyczeć.   15.   Zmrok spływa z gór. Widma szukają swoich sandałów, a może duszy.   16.   Niech wstanie dzień, żebym wiedział, że żyję.   *Hetajrowie - ciężkozbrojna kawaleria macedońska.   cdn.
    • "Stary człowiek, stary dom"   Stary człowiek – jak dom stary: Na fasadzie dziury, szpary, Kanalizacja przecieka, Mocz nie trzyma się człowieka.   Wycieki bez ostrzegania, Popierdy przy usiadaniach, Zawory już mniej trzymają, Lekko wszędzie przepuszczają.   Toczy grzyb już fundamenty, Garbem stary krzyż wypchnięty, Bóle kończyn wykręcanych, W zgrzycie schodów wydeptanych.   W oknach wiatr hula do woli, W stawach szarpie, rwie i boli, Dach durszlakiem już przecieka, Twarz zmarszczkami się powleka.   Starzeje się dom z człowiekiem, Obaj są ruiną z wiekiem. Człowiek zemrze, dom zostaje, Remont młodość mu oddaje.   Ludziom liftingi kuszące, Operacje za tysiące... Choć młodszymi wyglądają, Wszyscy równo umierają   -Leszek Piotr Laskowski. 
    • Pierzastą falą — za trzcinę zetknięty, na jeziorze, co dymi nieba rozgwieżdzeniem —        unosi się. A miejscu, kędy                           kwiat stulał swe promienie, owoc się rozlewa — w czerwone odmęty.      
    • @Berenika97 Piszesz, jak samotność jest oswajana rytuałami. Może jest to sposób na nią? Ale czy sama pamięć o poprzednim życiu może zastąpi życie po stracie?    Świetnie oddajesz melancholijny wydźwięk utworu.   Wynosisz śmieci. Dowody, że wciąż żyjesz. Ukradkiem, w mroku.   Kroki na schodach. Echo kłamie najgorzej. Nic tam nie idzie.   Pozdrawiam    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...