Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bajka dka niegrzecznych dorosłych
o dobrej Ewuni, takim jednym, cytrynie, słoniu i co z tego wynikło
wierszem spisana

Dawno temu rzecz się działa
W miejscu znanym jako Eden
tam rozkoszy wszystkich ciała
był używał taki jeden.

Wiódł tak swe chutliwe życie
i hulaką by pozostał,
lecz przeszkodził w słodkim bycie
fakt, że przyszła Ewa. Ostra

walka rozgorzała wkrótce.
Spór się toczy między niemi.
On już myśli miał o trutce
Ona chciała raj na Ziemi.

Przegoniła więc kochanki,
których on miał całą kupę
i koncepcję swą sielanki
już mu wbija twardo w *... tkanki...

"Ja Ci zaraz tu pokażę"
- mówi bardzo oburzona.
"To MNIE ty dostałęś w darze!
To jam przecież twoja żona!"

Chłop coś bąknął o jabłuszku,
że to niby tak być miało.
Ona na to "O dziewuszkach
już zapomnij, MOJE ciało

musi od dziś ci wystarczyć"
Cóż ma robić chłop, nieboga...
Zamiast krzyczeć, zamiast warczeć
on po radę teologa

poszedł i tak o nia spytał:
"Słoniu, powiedz mi jak to jest
czy ma rządzić mną kobita?"
A słoń na to: Tam, gdzie zdroje

wszystkie z tej bezludnej wyspy
zaczynają toczyć wody
rośnie drzewo. Daj jej czysty
owoc z niego a przeszkody

znikną twoje" Tak więc zrobił,
zerwał jabłko i jej daje.
Ona ugryżć się sposobi
lecz odwagi jej nie staje

Rzekła w końcu: "Zamknij oczy
bo się wstydzę GRYŹĆ przy tobie"
ledwie zamknął, ona toczy
owoc pod stół, myśli "W grobie

przedzej mnie zobaczysz, niż zjem
choć pół kęsa tego jabłka "
"No, ugryzłam, teraz już jem"
powiedziała, a pułapka

była w tym, że mu cytrynę
podsunęła: "Teraz, miły,
ty też ugryź, żeby wina
na dwa kęsy sie rozbiła"

Ugryzł, krzyknął "Szlag by trafił,
takie kwaśne, to paskudztwo
rośnie u nas na parafii?
To już wolę dzieworództwo!"

Koniec bajki - czas na finał,
bo to bajka była przeca...
choćbyś nie wiem, jak się zżymał
zawsze wygra ta kobieca

intuicja, jak tam, w raju,
gdzie do dziś szczęśliwie żyją,
chociaż nigdy już na haju
nie zapalą, nie wypiją...

Więc wybieraj teraz, drogi
czytelniku, którą drogą
chcesz podążać- w raju błogim
być czy wolnym, ale z wrogą

grupą ludzi, którzy będą
wmawiać Tobie, że źle czynisz
Ja już przy kominku siędę,
a Ty pomyśl - wreszcie finisz...



Pozdrawiam, wybór zostawiam czytalnikom, żeby nie było, że coś sugeruję ;)
Wuren

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę przeczytać obie wersje :)
Nie dwa razy, tylko - na życzenie czytelników druga wersja, altenratywna, z dobrą Ewą, żeby nie było, że jestem szowinistą..
Opublikowano

Jestem szowinistą umiarkowanym :)
chociażby z racji tego,że jestem facetem ;)
Facet-feminista, to jak biały krzyczący,że czarni są lepszą rasą...
I żeby nikt teraz ze mnie rasisty nie robił ;) uważam,że ludzie są równi,jest jedna ludzka rasa, a kobieta często jest bardziej wartościowa od mężczyzny...
ale, całe to odwracanie świata do góry nogami, równouprawnienie,czyli dodanie męskich przywilejów, i zachowanie kobiecych, to już dyskryminacja pozytywna :)

Pozdrawiam wszystkie Panie serdecznie :)
Rozbawiony Coolt

Opublikowano

Panno Hanno, drogi Coolcie - rozejm?
Dzięki za przeczytanie, a szowinizm, feminizm i deprawowanie może jednak lepiej zostawić pannom po 60, które namiętnie będą o tym rozprawiać z sejmowych trybun ;)
Pozdrawiam
Wuren

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • kiedy niebo jak ołowiany wór w krwisto tłumi wrota spiętrzonych głów gdy z cienia niemrawy odór rodzi ból barbarzyńsko się wolno wlecze w rów kiedy powietrze nabiera stęchlizny nabrzmiałej skąd umiera chciwość ten parszywy wróg jak pajęcze myśli w złość zaradcze chyli się to w chwałę rozwesela swą twarz o kamienny róg gdy słońce z zaćmienia robi więzienie i kraty nabierają ostatnie tchnienie zapomnienia i na sztormie w swe sidła rozprzestrzenia swe cierpienie żywy diament co mieścił swe padliny ze zranienia krzyże nagle z uskrzydloną ponętnością się zwalniają posyłając wątły cios anioła jak poganie co od czeluści się to drwiną a zmagają i nocami narzekają na los kościoła a w belce oko zaś spleśniałe w bezludnym dźwięku ktoś tu jęczy w mojej twarzy schyłek znów przegrałem mieczem zatykam groźny lęk co dręczy
    • Opłakuj, Córo królewskiego rodu, Hańbę Pana, królestwa upodlenie; Ach gdybyż te łzy, z twojego powodu Mogły ojca twego zmyć przewinienie!   Opłakuj - bo twe łzy są Cnoty łzami Dość się już wyspy nasze nacierpiały; I niech ci te łzy długimi latami W Uśmiechach Ludzi będą się zwracały! -   I Byron: Weep, Daughter of a royal line, A Sire’s disgrace, a realm’s decay; Ah happy, if each tear of thine Could wash a father’s fault away!   Weep – for thy tears are Virtue’s tears Auspicious to these suffering Isles; And be each drop in future years Repaid thee by thy People’s Smiles! –   Tym razem wiersz jest polityczny. Ową płaczącą damą jest Charlotta Augusta, córka Króla Jerzego IV, która będąc gorącą zwolenniczką Wigów rozpłakała się, widząc jak jej ojciec, wtedy jeszcze jako Książe Regent, publicznie poniża Wigów w osobach lordów Greya (tak, Earl Grey) i Grenville'a. Incydent miał miejsce w Carlton House, 22 Lutego 1812 roku. Charlotta miała wtedy lat 16 i wszelkie szanse na zostanie wyczekiwaną królową po swym bardzo nielubianym ojcu, lecz zmarła w połogu w 1821.  Co do wiersza Byron przez dwa lata ukrywał swoje autorstwo, ale w końcu nie wytrzymał i się przyznał do - było nie było - zdrady stanu. Miał szczęście, że sam był lordem. Hm, nabrałem dziwnej o tej porze ochoty na herbatę.   
    • @KOBIETA Progi, nogi, polskie drogi, na rozpędzie.. po krawędzie?    "Gdybyś tylko chciał"..   Bilet do Poznania kup, wybierz jedną z dróg, tu czeka każdy cal, za sennym progiem — tchu
    • @hollow man Cóż, dzięki za komentarz. 
    • @Berenika97 Intuicyinie wyczuwam, że musi istnieć łydka z przyprawioną gębą. Ale to na ogólnym poziomie - bez dowodów w wierszu (to zresztą byłoby ryzykowne) ani komentarzach (ufff... chyba wybrnąłem) :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...