Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziś jeszcze przejdę się po gwarnym rynku,
Tam, gdzie przepływa zawsze ludzi w bród,
Wśród martwej natury opadającego tynku,
Upajający wciągnę w nozdrza miasta smród.

Spójrz jak obco otula nas ten wieczór
Światło cudzych okien, wykrzywione twarze,
Gdybyś stał się wolny, to byś nic tu nie czuł
Oprócz furkotu rozpędzonych marzeń.

Ach, lekkie, bolesne uczucie wolności
To jednak prawda, co mówili – perspektywy.
Nieznane panoptikum moich możliwości,
Swoboda od kagańca wspomnień (nie)szczęśliwych.

Tyle było przeżyć, zdarzeń i osób,
Nie chcecie jednak uparcie zamknąć się w schemacie,
Wszak na to istnieje jedyny, wstrętny sposób,
Precz uciekajcie od tego, co kochacie.

Tam mała ojczyzna, krajobrazów rozmycie,
Przyjaciół mych uśmiechy w pamięci zatarte,
Tutaj pęd ku lepszemu, wyścig po nowe życie,
Toasty wznoszą, kochajmy się – Eviva l’arte!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witam - faktycznie pamiętanie może boleć - ja wolę by cieszyło -               tak to działa - ciekawy wiersz - budzi refleksje -                                                                                                 Pzdr.serdecznie.                
    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...