Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @APM Tyle miłości w walizce, a dla siebie zabrakło miejsca - bardzo to porusza.
    • @Andrzej P. Zajączkowski @Rafael Marius, @huzarc, @APM,  Dziękuję za ślad, dziękuję, że mnie czytacie, zostawiam życzenia dla Was :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Natuskaai jeszcze dla Ciebie, dziękuję :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @UtratabezStraty Tak, lecz nie przeszkadza mi to,  ponieważ akcja tego opowiadania jest wciągająca i ciekawa.  Polubiłem Agnieszkę i jej męża. :-)))
    • Znów wrócił dzień, kiedy jako dziecko zlęknione Widziałem to - raz - dębów wypróchniałych głusza,  Szara od mgły, która spowija i zadusza Skradające się kształty, szaleństwem splugawione.   Było tak samo - dzikie, bujne trawy lgnęły  Do ołtarza, a na nim inskrypcja wielbiąca Bezimiennego, któremu dymy z tysiąca  Wież nieczystych, przez przeszłe eony się pięły.   Ciało rozciągnięte na kamieniu ujrzałem I wiedziałem, że nie ludzie na uczcie byli; I że dziwny, szary świat nie jest mój, wiedziałem. To był Yuggoth, za gwiezdną pustką - i w tej chwili Ciało wrzasnęło do mnie głosem jak pieśń trupia I zbyt późno pojąłem, że to ciało to ja!   I Howard (to już czwarty sonet z "Fungi from Yuggoth", - jak ten strach leci): The day had come again, when as a child I saw—just once—that hollow of old oaks, Grey with a ground-mist that enfolds and chokes The slinking shapes which madness has defiled.   It was the same—an herbage rank and wild Clings round an altar whose carved sign invokes That Nameless One to whom a thousand smokes Rose, aeons gone, from unclean towers up-piled. I saw the body spread on that dank stone,   And knew those things which feasted were not men; I knew this strange, grey world was not my own, But Yuggoth, past the starry voids—and then The body shrieked at me with a dead cry, And all too late I knew that it was I!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...