Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A kapele pojawiają się i znikają, można nie zdążyć.
Pozdrawiam.

PS. Kolory w mojej ulubionej wersji: www.youtube.com/watch?v=Q745yy7tcbE
Świetna muza, dobry tekst, tylko ten wokal nie dla mnie, ale perkusja pięknie cyka, gitary też całkiem całkiem :)
Dobrym przykładem kapeli, która przeminęła z wiatrem jest Fatum:
www.youtube.com/watch?v=JezxWs5g0a8
Naiwny tekst, ale ma swój urok.
Szukałam ze trzy lata, wreszcie znalazłam ;))
Gdzieś tam pod komentarzami użytkowników yt jest też mój ;P
dla mojej kumpeli z którą jechałam pociągiem pod namiot do Gdyni na majówkę.
Wspominamy do dziś ten zwariowany wyjazd i ten utwór ma posmak tamtego czasu ;;;
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A kapele pojawiają się i znikają, można nie zdążyć.
Pozdrawiam.

PS. Kolory w mojej ulubionej wersji: www.youtube.com/watch?v=Q745yy7tcbE
Świetna muza, dobry tekst, tylko ten wokal nie dla mnie, ale perkusja pięknie cyka, gitary też całkiem całkiem :)
Dobrym przykładem kapeli, która przeminęła z wiatrem jest Fatum:
www.youtube.com/watch?v=JezxWs5g0a8
Naiwny tekst, ale ma swój urok.
Szukałam ze trzy lata, wreszcie znalazłam ;))
Gdzieś tam pod komentarzami użytkowników yt jest też mój ;P
dla mojej kumpeli z którą jechałam pociągiem pod namiot do Gdyni na majówkę.
Wspominamy do dziś ten zwariowany wyjazd i ten utwór ma posmak tamtego czasu ;;;
O, tego nie znałem. Dobre. Aż mnie kusi, żeby oddać jednemu z komentujących nieużywany, niewiemczydziałający gramofon, który zalega u mnie na strychu, bo go ciotka do nas kiedyś podrzuciła pozbywając się gratów :)
Nie mam płyt, więc nie próbowałem go podłączyć. Zresztą nie wiem, czy by się zmieścił:
archaicznego sprzętu w pokoju już trochę mam: odtwarzacz kasetowy Finezja - z tego samego źródła co adapter ;) oraz Zodiak od taty - przestrojony dawno temu, teraz poszedł do małego remontu. Kolumny świeżo po regeneracji, więc jak wróci będzie miazga.
Co do gramofonu to jeszcze nie wiem co z nim zrobię - kiedyś u kumpla słuchałem Breakoutu z winyla i klimat był przedni. Mp3 przykablowane do radia to nie to samo.

A propos Kolorów jeszcze - mnie ten wokal pasuje, nagrania bez kobity na wokalu nie dawały takiego kopa. Kwestia gustu, ale to nie miały być ładne piosenki ;P W jednym z utworów śpiewa "jestem wtedy kiedy krzyczę" i jak się ją słyszy to trudno w to nie wierzyć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Świetna muza, dobry tekst, tylko ten wokal nie dla mnie, ale perkusja pięknie cyka, gitary też całkiem całkiem :)
Dobrym przykładem kapeli, która przeminęła z wiatrem jest Fatum:
www.youtube.com/watch?v=JezxWs5g0a8
Naiwny tekst, ale ma swój urok.
Szukałam ze trzy lata, wreszcie znalazłam ;))
Gdzieś tam pod komentarzami użytkowników yt jest też mój ;P
dla mojej kumpeli z którą jechałam pociągiem pod namiot do Gdyni na majówkę.
Wspominamy do dziś ten zwariowany wyjazd i ten utwór ma posmak tamtego czasu ;;;
O, tego nie znałem. Dobre. Aż mnie kusi, żeby oddać jednemu z komentujących nieużywany, niewiemczydziałający gramofon, który zalega u mnie na strychu, bo go ciotka do nas kiedyś podrzuciła pozbywając się gratów :)
Nie mam płyt, więc nie próbowałem go podłączyć. Zresztą nie wiem, czy by się zmieścił:
archaicznego sprzętu w pokoju już trochę mam: odtwarzacz kasetowy Finezja - z tego samego źródła co adapter ;) oraz Zodiak od taty - przestrojony dawno temu, teraz poszedł do małego remontu. Kolumny świeżo po regeneracji, więc jak wróci będzie miazga.
Co do gramofonu to jeszcze nie wiem co z nim zrobię - kiedyś u kumpla słuchałem Breakoutu z winyla i klimat był przedni. Mp3 przykablowane do radia to nie to samo.

A propos Kolorów jeszcze - mnie ten wokal pasuje, nagrania bez kobity na wokalu nie dawały takiego kopa. Kwestia gustu, ale to nie miały być ładne piosenki ;P W jednym z utworów śpiewa "jestem wtedy kiedy krzyczę" i jak się ją słyszy to trudno w to nie wierzyć.

Opowieść o "strychowym" gramofonie kusząca ;)
Ja chciałam kupić w zeszłym roku. Miałam upatrzony już taki jeden w sklepie ze starociami, ale nie miał zapasu igieł. Teraz trochę żałuję, bo sklep zlikwidowany, a igły gramofonowe można kupić przez internet :(

A propos Kolorów - wokal kobiecy jak najbardziej, ale nie tej kobiety ;) choć pewnie można się przyzwyczaić ;)

Mam trochę winylowych płyt polskich i zagranicznych.
Na pierwszym miejscu z tej kolekcji jest album Wish You Were Here - Pink Floyd,
niestety utwór Shine on You Crazy Diamond jest w nim podzielony.

Fantasycznym pomysłem są takie "winylowe" wieczory.
Coś dobrego dzieje się wtedy z ludziami.
Jest tylko jeden warunek - nie może to być za często i grupa słuchających nie może przekraczać 3 osób ;))
No to posłuchajmy (namiastka) ;

www.youtube.com/watch?v=wdGyQ_vUxQs

P.S. Zwróć uwagę na okładkę - to właśnie ta płyta :)

www.youtube.com/watch?v=OAmaG0a2x2c

www.youtube.com/watch?v=fnvZ40XANMw
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O, tego nie znałem. Dobre. Aż mnie kusi, żeby oddać jednemu z komentujących nieużywany, niewiemczydziałający gramofon, który zalega u mnie na strychu, bo go ciotka do nas kiedyś podrzuciła pozbywając się gratów :)
Nie mam płyt, więc nie próbowałem go podłączyć. Zresztą nie wiem, czy by się zmieścił:
archaicznego sprzętu w pokoju już trochę mam: odtwarzacz kasetowy Finezja - z tego samego źródła co adapter ;) oraz Zodiak od taty - przestrojony dawno temu, teraz poszedł do małego remontu. Kolumny świeżo po regeneracji, więc jak wróci będzie miazga.
Co do gramofonu to jeszcze nie wiem co z nim zrobię - kiedyś u kumpla słuchałem Breakoutu z winyla i klimat był przedni. Mp3 przykablowane do radia to nie to samo.

A propos Kolorów jeszcze - mnie ten wokal pasuje, nagrania bez kobity na wokalu nie dawały takiego kopa. Kwestia gustu, ale to nie miały być ładne piosenki ;P W jednym z utworów śpiewa "jestem wtedy kiedy krzyczę" i jak się ją słyszy to trudno w to nie wierzyć.

Opowieść o "strychowym" gramofonie kusząca ;)
Ja chciałam kupić w zeszłym roku. Miałam upatrzony już taki jeden w sklepie ze starociami, ale nie miał zapasu igieł. Teraz trochę żałuję, bo sklep zlikwidowany, a igły gramofonowe można kupić przez internet :(

A propos Kolorów - wokal kobiecy jak najbardziej, ale nie tej kobiety ;) choć pewnie można się przyzwyczaić ;)

Mam trochę winylowych płyt polskich i zagranicznych.
Na pierwszym miejscu z tej kolekcji jest album Wish You Were Here - Pink Floyd,
niestety utwór Shine on You Crazy Diamond jest w nim podzielony.

Fantasycznym pomysłem są takie "winylowe" wieczory.
Coś dobrego dzieje się wtedy z ludziami.
Jest tylko jeden warunek - nie może to być za często i grupa słuchających nie może przekraczać 3 osób ;))
No to posłuchajmy (namiastka) ;

www.youtube.com/watch?v=wdGyQ_vUxQs

P.S. Zwróć uwagę na okładkę - to właśnie ta płyta :)

www.youtube.com/watch?v=OAmaG0a2x2c

www.youtube.com/watch?v=fnvZ40XANMw
No, coś się dzieje w takie wieczory: po Breakoucie kumpel musiał mnie odstawić do autobusu bo trochę przesadziłem z Harnasiami ;)

W związku z kobiecym wokalokrzykiem: posłuchaj Eye For An Eye ("Minuta ciszy" chociażby - tam dopiero babka daje czadu). Ale co kto lubi: 2 lata temu Division Bell i Final Cut były w czołówce słuchanych przeze mnie płyt - obecnie wolę ostrzejszą nutę (ale bez przesady - charkotu nie zdzierżam ;)) a Floydów puszczam sobie tylko czasem w autku co by tak agresywnie nie jeździć ;)

Jeśli chcesz, to gramofonik mogę Ci odstąpić (za free oczywiście, i tak nie używam). Jest to dokładnie ten model: www.youtube.com/watch?v=zgeEqiHPu9U
Oczywiście bez osprzętu typu kable i głośniki, ale jeżeli masz te drugie to i z kablami nie powinno być problemu - wujek był mi w stanie załatwić adapter z Zodiaka na małego jacka do mp3, więc i z kabelkami do głośników nie powinno być problemów :) Tylko, że jak wcześniej napisałem nie jestem pewien czy sprzęt działa. Ale co szkodzi spróbować.

Jeśli mieszkasz na południu tego uroczego kraju to mógłbym dostarczyć: w dowolnym terminie gdzieś na jałowej ziemi pomiędzy Katowicami a Żywcem ;) lub np. przy okazji jakiegoś spotkania poetyckiego (nigdy nie byłem, ale jak bym miał na drugi dzień wolne to do takiego powiedzmy Krakowa byłbym w stanie podjechać). Jest jeszcze coś takiego jak Poczta Polska, ale ja im nie ufam ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Opowieść o "strychowym" gramofonie kusząca ;)
Ja chciałam kupić w zeszłym roku. Miałam upatrzony już taki jeden w sklepie ze starociami, ale nie miał zapasu igieł. Teraz trochę żałuję, bo sklep zlikwidowany, a igły gramofonowe można kupić przez internet :(

A propos Kolorów - wokal kobiecy jak najbardziej, ale nie tej kobiety ;) choć pewnie można się przyzwyczaić ;)

Mam trochę winylowych płyt polskich i zagranicznych.
Na pierwszym miejscu z tej kolekcji jest album Wish You Were Here - Pink Floyd,
niestety utwór Shine on You Crazy Diamond jest w nim podzielony.

Fantasycznym pomysłem są takie "winylowe" wieczory.
Coś dobrego dzieje się wtedy z ludziami.
Jest tylko jeden warunek - nie może to być za często i grupa słuchających nie może przekraczać 3 osób ;))
No to posłuchajmy (namiastka) ;

www.youtube.com/watch?v=wdGyQ_vUxQs

P.S. Zwróć uwagę na okładkę - to właśnie ta płyta :)

www.youtube.com/watch?v=OAmaG0a2x2c

www.youtube.com/watch?v=fnvZ40XANMw
No, coś się dzieje w takie wieczory: po Breakoucie kumpel musiał mnie odstawić do autobusu bo trochę przesadziłem z Harnasiami ;)

W związku z kobiecym wokalokrzykiem: posłuchaj Eye For An Eye ("Minuta ciszy" chociażby - tam dopiero babka daje czadu). Ale co kto lubi: 2 lata temu Division Bell i Final Cut były w czołówce słuchanych przeze mnie płyt - obecnie wolę ostrzejszą nutę (ale bez przesady - charkotu nie zdzierżam ;)) a Floydów puszczam sobie tylko czasem w autku co by tak agresywnie nie jeździć ;)

Jeśli chcesz, to gramofonik mogę Ci odstąpić (za free oczywiście, i tak nie używam). Jest to dokładnie ten model: www.youtube.com/watch?v=zgeEqiHPu9U
Oczywiście bez osprzętu typu kable i głośniki, ale jeżeli masz te drugie to i z kablami nie powinno być problemu - wujek był mi w stanie załatwić adapter z Zodiaka na małego jacka do mp3, więc i z kabelkami do głośników nie powinno być problemów :) Tylko, że jak wcześniej napisałem nie jestem pewien czy sprzęt działa. Ale co szkodzi spróbować.

Jeśli mieszkasz na południu tego uroczego kraju to mógłbym dostarczyć: w dowolnym terminie gdzieś na jałowej ziemi pomiędzy Katowicami a Żywcem ;) lub np. przy okazji jakiegoś spotkania poetyckiego (nigdy nie byłem, ale jak bym miał na drugi dzień wolne to do takiego powiedzmy Krakowa byłbym w stanie podjechać). Jest jeszcze coś takiego jak Poczta Polska, ale ja im nie ufam ;)

W związku z kobiecym wokalokrzykiem Chylińska namber łan !!!;))
np.;
www.youtube.com/watch?v=jVnBDg29PKY
www.youtube.com/watch?v=nrh-aFnyOzE

Division Bell - kolejne arcydzieło Floydów nie do znudzenia.
Podobnie z Final Cut ;
Do takiej muzyki wraca się całe życie.
Ale ja nie potrafiłabym ich chyba słuchać w samochodzie jako kierowca. Na miejscu pasażera ze słuchawkami na uszach przy otwartym szyberdachu w pozycji horyzontalnej na trasie tuneli leśnych (wieczór, noc;))
Tak to tak :) jes yes jes t ;))
Genialnie, wiem co mówię :)

Święty Mikołaj w środku lata ?! Tego jeszcze nie było, biorę w jasno !:D Tak się cieszę :)
Dziękuję.
Mam w najbliższym otoczeniu rodzinnym geniusza od elektroniki, komputerów i sprzętów grających. Więc spodziewam się sukcesów w wiadomym temacie.
Mieszkam na południu tego uroczego kraju, więc do spotkania ma szanse dojść.
Mogą być Katowice, może być Chorzów.
Do Krakowa wybieram się jak sójka za morze ;)
Coś wymyślimy na pewno :))
Poczta Polska też nie jest taka zła ;)
Najłatwiej będzie wymienić się adresami i np. nr gg na pw, a później już będzie z górki ;))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ostatnio dostałem list od ubezpieczyciela i szedł z sąsiedniej miejscowości jedną dobę. Odbudowuje to po części moją wiarę w Pocztę Polską, ale po tym jak zaproszenie na przysięgę dotarło do mnie kilka dni po uroczystości instytucja ta ma niewielkie szanse na odzyskanie pełnego zaufania z mojej strony.

Odezwę się na pw jak mi w pracy ułożą grafik na przyszły miesiąc, bo na razie nie jestem w stanie zaproponować terminu. Ewentualnie poniedziałek w godzinach południowych wchodzi w grę. Co do miejsca, to jeśli da się bezkorkowo przemknąć to może być i Chorzów. I tak będę musiał posiedzieć chwilę nad mapą, bo najdalej w tamtą stronę zapuszczałem się do Ligoty, a i to tylko raz i na dwa auta :)

Nie chcę ciastka z kremem, przebijam Chylińską: www.youtube.com/watch?v=1P48rZm1inc ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ostatnio dostałem list od ubezpieczyciela i szedł z sąsiedniej miejscowości jedną dobę. Odbudowuje to po części moją wiarę w Pocztę Polską, ale po tym jak zaproszenie na przysięgę dotarło do mnie kilka dni po uroczystości instytucja ta ma niewielkie szanse na odzyskanie pełnego zaufania z mojej strony.

Odezwę się na pw jak mi w pracy ułożą grafik na przyszły miesiąc, bo na razie nie jestem w stanie zaproponować terminu. Ewentualnie poniedziałek w godzinach południowych wchodzi w grę. Co do miejsca, to jeśli da się bezkorkowo przemknąć to może być i Chorzów. I tak będę musiał posiedzieć chwilę nad mapą, bo najdalej w tamtą stronę zapuszczałem się do Ligoty, a i to tylko raz i na dwa auta :)

Nie chcę ciastka z kremem, przebijam Chylińską: www.youtube.com/watch?v=1P48rZm1inc ;)

Piszę krótko:
Kontra ! ;)
Bartosiewicz z albumu "sen"
www.youtube.com/watch?v=3EOyDYnEhvQ

Czekam na wieści :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Odkurzyłem sprzęt i oto co zauważyłem:
- podczas obrotów cicho trzeszczy, ale talerzem kręci
- igła jest złamana, ale nie są nie do zdobycia
- wyjście jest tylko jedno typu www.sklep.rms.pl/galerie/z/zlacze-kablowe-meskie-wt_10125_k.jpg więc jeśli mam go oddać to musisz mieć coś, co będzie pełnić rolę wzmacniacza, bo bezpośrednio na głośniki nie pójdzie.


U mnie z kobiet Ewa: www.youtube.com/watch?v=6vVcnNErgZc
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Odkurzyłem sprzęt i oto co zauważyłem:
- podczas obrotów cicho trzeszczy, ale talerzem kręci
- igła jest złamana, ale nie są nie do zdobycia
- wyjście jest tylko jedno typu www.sklep.rms.pl/galerie/z/zlacze-kablowe-meskie-wt_10125_k.jpg więc jeśli mam go oddać to musisz mieć coś, co będzie pełnić rolę wzmacniacza, bo bezpośrednio na głośniki nie pójdzie.


U mnie z kobiet Ewa: www.youtube.com/watch?v=6vVcnNErgZc

No to u mnie Alice
Cooper ;)))
www.youtube.com/watch?v=PccmJEeIUXg

Dziękuję za szczegóły sprzętowe.
Mój geniusz już zaczyna się kręcić wokół tematu sukcesywnie :)
Dobrej niedzieli :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Odkurzyłem sprzęt i oto co zauważyłem:
- podczas obrotów cicho trzeszczy, ale talerzem kręci
- igła jest złamana, ale nie są nie do zdobycia
- wyjście jest tylko jedno typu www.sklep.rms.pl/galerie/z/zlacze-kablowe-meskie-wt_10125_k.jpg więc jeśli mam go oddać to musisz mieć coś, co będzie pełnić rolę wzmacniacza, bo bezpośrednio na głośniki nie pójdzie.


U mnie z kobiet Ewa: www.youtube.com/watch?v=6vVcnNErgZc

No to u mnie Alice
Cooper ;)))
www.youtube.com/watch?v=PccmJEeIUXg

Dziękuję za szczegóły sprzętowe.
Mój geniusz już zaczyna się kręcić wokół tematu sukcesywnie :)
Dobrej niedzieli :))
A i Tobie takiej :)

Nuta zajebista, też niedawno często puszczałem sobie Alice: www.youtube.com/watch?v=7_zj3Yfbk6o&feature=related

Odezwę się na pw w połowie tygodnia.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • O Lalce teraz głośno, a reżyser odwrócił kota ogonem, bo o ile Dmochowski mógł budzić odrazę, to Dorociński już niekoniecznie. Co do sklepu, znam tylko z książki, a wiadomo, że w powieści, to więcej wyobraźni autora, niż faktów:). Pozdrawiam serdecznie. 
    • gesty - jaka wspaniała wieloznaczność są te z dzieciństwa młodzieńcze lepsze gesty dorosłych już o czymś świadczą   gesty rodzących pierwszych uczuć bywa urwane albo w rozkwicie i te dojrzałe wpisane w sercu na całe życie   pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jechałem powoli, niespiesznie. Jednostajnym stępem. Nie widziałem powodu do pośpiechu ani jakiejś gwałtownej,  nieskoordynowanej reakcji na telegram, który dostarczono mi przed dwoma dniami. Jego krótka acz treściwa nota głosiła. Ojczym umiera, zjaw się najprędzej  jak to możliwe w dworku. Podpisano, moja biedna matka.     Nie, nie była biedna ani kochana. Tym bardziej opiekuńcza czy troskliwa. Była zimna i obojętna. Jak wszyscy,  którzy nadal pozostawali lokatorami, naszej rodzinnej posiadłości. A mój ojczym. Po prostu był. Żył i to jedyne co mogłem o nim powiedzieć.     Na szczęście i jego czas dobiegał końca. Ja miałem go pod dostatkiem. Dlatego nie śpieszyłem się ani trochę. Czyżby chciał się pojednać na łożu śmierci? Było już na to za późno. Wiele lat za późno. Zresztą jeśli czegoś mnie w życiu nauczył, to tego by nie okazywać słabości, litości  ani nie zważać na sumienie i ból. Nie spodziewał się chyba,  że uczeń przerośnie mistrza. Ja nie błagał bym go o przyjazd. Szybciej spodziewałbym się  papieża przy łóżku  niż kogokolwiek z mojej rodziny. Splunąłem za siebie na myśl o tej zbieraninie. Obym tylko nie zdążył na czas.     Moja gniada klacz pokonała  jeden z ostatnich zakrętów  na drodze do dworku. Kamienistym poboczem  szła w jego stronę postać, ubrana od stóp do głów w czerń a na jej głowie spoczywał elegancki kapelusz o szerokim zadartym rondzie.     Był to pastor, którego dobrze znałem  i pamiętałem jeszcze z młodzieńczych lat. Z pewnością szedł do dworu, by rozgrzeszyć i namaścić umierającego. Dziwne bo nie przypominam sobie by ojciec uznawał jakieś inne sakramenty  niż chlanie taniej whisky  i uleganie przemocy wobec bliskich.     Dokąd to ścieżki Pana prowadzą pastorze? Czyżby do  przeklętej posiadłości Lindemannów? Toż to droga dla rogatych diabłów o umorusanych w smole racicach  a nie świątobliwych stóp mężów  kalwińskiego kościoła. Zrównałem się z nim  i wtedy poznał z kim ma przyjemność.     Paniczu! I wy tutaj!?  Więc nie wezwano mnie na próżno, skoro matka Wasza sięga i po takie środki  jak powrót syna. Więc naprawdę umiera. I może nie powinienem tego mówić ale boża ręka sprawiedliwości  sięga zawsze daleko, może nie rychło lecz zawsze skutecznie. Już dawno powinno się to stać. Niektórzy zajmują nam i Bogu  zbyt wiele dni i czasu. Lecz widać chce  pojednania z Wami i Bogiem, skorośmy się spotkali na tej drodze. Nie widziałem Was przeszło dwadzieścia lat, byłeś pacholęciem a teraz widać  wielkim, miejskim panem. Zaglądacie tam choć czasem  do domu bożego?     Gdyby pastorze zamienić rolę kościołów  na domy publiczne i hazardowe mordownię, to by mnie wyniesiono  nie na kardynała występku a ogarnięty grzechem najcięższym, tron papieski  a miasto obwołano by stolicą nie apostolską  a nową biblijną Sodomą. Nie ma tam miejsca na świętość, chyba że świętość zemsty.     Bluźnisz Paniczu zupełnie jak ojczym. A byłeś małym, pięknym aniołkiem  i nadzieją na odrodzenie rodu. A zostałem aniołem brudu, żądzy i śmierci. Zgodnie z klątwą rodziny. Czasem łatwo zbadać wyroki boskie. Bywaj Pastorze, widzimy się we dworze.     Uderzyłem klacz ostrogą  i poszła ochoczo galopem  ku widniejącej bryle domu na horyzoncie. Konia wstrzymałem jednak  kilkaset metrów dalej. Nie miałem powodu do pośpiechu. A może już jest po wszystkim. Moim marzeniem było widzieć go jako trupa, niż jako dogorywające szczątki człowieka, którym nigdy nie potrafił być. Postrzelono go. Dano mu szansę na przeżycie. A powinni zastrzelić go jak psa. Wyegzekwować wyrok. Mogą dać mi rewolwer do ręki  nad jego łożem śmierci  a ja skrócę jego męki. Dokończę to co zepsuł ktoś inny. Ogarnęła mnie radość rozpierająca  całe wnętrze i duszę. Śmiałem się pod nosem, tak szczerze jak jeszcze nigdy w życiu.   Gdy tylko zjawiłem się  opodal zrujnowanego ganku. Drzwi frontowe rozwarły się  i ujrzałem postać ubranej w żałobę matki. Nie płakała, nie radowała się. Nie zbliżyła się do mnie ani nie odpowiedziała na krótkie przywitanie. Była jakby w szoku  i z nieukrywaną złością rzuciła. Spóźniłeś się. Umarł ledwie przed godziną. Chciałam dać mu szansę  by mógł Cię zobaczyć i może przebaczył byś mu w godzinie odejścia. A więc piekło go wreszcie pochłonęło. Nie wiem matko,  czy to nie wyście strzelali do niego, myślę że tak było. I chwała Ci za to matko, bo tyranię obala się zawsze krwią i siłą. Niech będzie przeklęty na wieki. Jak jego syn. Bywaj matko. Obróciłem klacz na zadzie  i wróciłem skąd przyszedłem.   Na drodze znów minąłem pastora. Szedł niestrudzenie, pogrążony w myślach. Zobaczył mnie z daleka. A więc Paniczu, trudzę się na darmo. Zmarł zanim dotarliśmy. Diabły odebrały jego spowiedź pastorze i zawlekły go do najniższego kręgu. Chciałem by podczepili mi  do konia jego ciało,  troczyłbym je po duktach  aż odeszłoby od kości  a potem zerwałbym je gdzieś w lesie  ku uciesze wilków i niedźwiedzi. Lepsze to niż pogrzeb. Po co skalać czystą ziemię kimś takim. Nie zasłużył na spokój grobu. Bywaj Pastorze! Pastor obejrzał się za jeźdzcem. Zsunął kapelusz na piersi  i powoli wykonał znak krzyża. Chroniąc swą duszę przed takimi demonami.        
    • @bazyl_prost zimna woda urody doda:) pijesz wodę ze strumienia?:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...