Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Epitafium połączone z refleksją na temat twórczości ukochanego poety. Mnóstwo nawiązań do jego twórczości i kilka dosłownych cytatów, uprzedzam.

Europa się wędzi niby łosoś królewski
A ty, miast zagrać, zatrzaskujesz wieko
Kiedy zapadła największa potrzeba
Na arcydzieła misternej semantyki
Odszedłeś tam, skąd wyciągałeś innych:

Katarzynę i Cromwella i Baczyńskiego
I Norwida i Lutra i Wysockich ( rosyjskiego,
I tego polskiego), i Podbipiętę, choć fikcyjny.

Subtelną siecią retoryki
Którą wcześniej zdążyłem się zachwycić
(bo trudno nie zapiać)
Sprawiłeś, iż odżyli w myślach ludzi
Którym przypadkiem dałeś nadzieję
Na lepsze jutro i na kres
Szkarłatnej zawieruchy w której
Miejsca nie było dla korony.

Odżyli przeszli w umysłach współczesnych,
Aby wychwalać Twój kunszt
Sieci słów i myśli tworzących obraz
Wyjęty jakby z zamierzchłych wieków
Jakbyś na żywo obserwował zamyślonego
Cezara z notatką “Galia est omnis…”
Na biurku oświetlonym kagankiem.
I ujrzałeś na blacie, na skrawku pergaminu
Drugie dno, i trzecie i czwarte
I piątą stronę medalu przemilczaną
W dziełach historyków.
Chwiejnym krokiem wkraczając
W czwarty krąg wystawiłeś je na światło
Bohaterskiej relatywnej szczerości.

Filozofią wzgardziłeś jeszcze za życia
I słusznie, bo i po co nurzać
Się w mętnych odmętach Źródła
Które jest ludzkim niezrozumieniem
Samych siebie, rozumiejąc ich, wbrew nim
Przez analogię, obserwację
Ludzkich dramatów – historycznych.
Huraganów wielkich wodzów, o których
Wyśpiewałeś, że byli ludźmi, jak i Ty
Byłeś.

I jak my jesteśmy.
Gdy runą Mury, których końca
Już nikt nie czeka,
Odczytawszy Twe ostrzeżenie
Zza wiecznego spoczynku
My, monumentu Twoich prób
Wierni i zaciekli fanatycy,
Wyśpiewamy pod oknami Krakowskich
Kamienic: “Czym żeśmy marni
Zasłużyli na to…”

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...