Vipere Opublikowano 1 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2010 Płatek śniegu, spadając na ziemie z subtelnością i blaskiem wielkim, leci w dół z groźnym wiatru powiewem, w celu spadnięcia na koszmar ziemi. Ziemi, twardej jak kamień, zimnej jak lód, gęstej jak smoła, głębokiej jak próżni dół. Stykając się z oziębłością, brakiem wdzięku i wdzięcznością bycia ziemią. Z mikroprędkością płatek zbliża się - ku celu. Zbliża się, wiruje w powietrzu. jest bliżej i bliżej, dzielą ich tylko centymetry. Płatek leci w dół i ... upada na ziemie. Wtem ... umiera i niknie. Zostaje wspomnienie, wspomnienie w kropli wody.
Marcin_Erlin Opublikowano 1 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2010 Vipere, masz wejście jak szeryf do pełnego saloonu...na razie podniosłem łeb nad kufel i karty, dostrzegłem w dymie i usłyszałem w ogólnym wrzasku, ale jak jakiś cowboy...to palcem nie kiwnę w Twojej obronie, ani łezki nie uronię , ot ziewnę i mruknę " Kolejny do ziemi".
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się