Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlaczego wciąż płaczesz?
Przecież nie ma już łez
Tych dumnych, szczęśliwych i
w końcu tych cierpiących
Nie ma już żadnych łez
Wyschły dzień temu

Dlaczego wciąż się śmiejesz?
Przecież nikt już nie widzi
szeregu tych śnieżnobiałych zębów
Nie ma już uśmiechów
Tych szczerych, fałszywych
i w końcu tych wymuszanych
Nie ma już żadnych uśniechów
Zgasły półtora dnia temu

Dlaczego wciąż mówisz do mnie?
Przecież nikt już nie słyszy twojej mowy
Tej pięknej kwiecistej, czasem nerwowej
i w końcu tej pełnej brzydoty
Nie ma już twoich słów i zdań
Ucichły w połowie dnia wczorajszego

Dlaczego wciąż siedzisz obok mnie?
Przecież Ciebie już dawno nie ma
Już nikt Cię nie widzi, ja Ciebie nie widzę
Chyba że we śnie
Nie ma już Ciebie
Odszedłeś chwilę temu

Ile razy zapukam w wieko trumny
By zrozumieć, że odeszłeś
Nparawdę...

Opublikowano

W pościgu jutrzejszego dnia zatrzymujesz mnie swoimi wierszami. Są piękne.
Wymuszasz na mnie solidarność smutku. I dlatego czytam co trzeci, bo nie mogę się na dłużej zatrzymywać. Weź moje łzy.

Opublikowano

Komentarz Dyzia na poziomie wiersza Damy Kameliowej, nic dodać, nic ująć! Solidaryzuję się z jednym i z drugim i pozdrawiam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W sklepie spożywczym w miejscowości Biała jedna musztarda z miodem się zmieszała. Keczup aż oniemiał, raz bladł, raz czerwieniał, a Sarepska z zazdrości zzieleniała.
    • @Kapirinia A zagadką pozostaje dlaczego, z reguły, po skręceniu całości "przedmiotu", jedna zostaje.
    • @Migrena   Ten utwór to niemal kliniczny zapis rozpadu tożsamości po stracie. Dokumentujesz to , co dzieje się z Tobą, gdy nagle znika druga osoba. Używasz języka surowego, technicznego, jakby to była awaria. Organ bez ciała - uczucie zbędności, materac - jak drukarka 3D, myśli - błędy w systemie - to świetne metafory.   A natura nieobecności jest żywa, ma temperaturę i siada naprzeciwko - jest jak pasożyt.   Słowa stają się „cudzym nagraniem” - poczucie wyobcowania, bez relacji z drugą osobą, komunikacja traci fundament. Pozostaje tylko „szum”. "Czas nie płynie, czas naciska" - to metafora o depresyjnym działaniu czasu, który staje się ciężarem. Wiersz jest wyjątkowo smutny, o byciu „przesuniętym poza siebie” . Człowiek fizycznie jest obecny, ale psychicznie czuje się jak błąd w nieczułym świecie.   Wiersz jest gęsty od niesamowitych metafor - tak, jak u Ciebie, a z każdym słowem czuć szczerość.   Świetny tekst!  
    • @Mitylene   Pytanie w tytule, wielokrotna próba odpowiedzi w treści, i finał bez kropki. Wiersz, który wie, że na swoje własne pytanie nie ma dobrej odpowiedzi - i jest w tym bardziej poetycki niż gdyby ją znalazł.   Ciekawe zdjęcie. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      brzmi jak duet doskonały  @Jacek_Suchowicz cenna uwaga, dzięki @Alicja_Wysocka bardzo dobrze cieszę się  @jan_komułzykant u mnie kłamali, a u Ciebie? @violetta a ja się zacieram @Poet Ka 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...