Dama Kameliowa Opublikowano 11 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2010 Dlaczego wciąż płaczesz? Przecież nie ma już łez Tych dumnych, szczęśliwych i w końcu tych cierpiących Nie ma już żadnych łez Wyschły dzień temu Dlaczego wciąż się śmiejesz? Przecież nikt już nie widzi szeregu tych śnieżnobiałych zębów Nie ma już uśmiechów Tych szczerych, fałszywych i w końcu tych wymuszanych Nie ma już żadnych uśniechów Zgasły półtora dnia temu Dlaczego wciąż mówisz do mnie? Przecież nikt już nie słyszy twojej mowy Tej pięknej kwiecistej, czasem nerwowej i w końcu tej pełnej brzydoty Nie ma już twoich słów i zdań Ucichły w połowie dnia wczorajszego Dlaczego wciąż siedzisz obok mnie? Przecież Ciebie już dawno nie ma Już nikt Cię nie widzi, ja Ciebie nie widzę Chyba że we śnie Nie ma już Ciebie Odszedłeś chwilę temu Ile razy zapukam w wieko trumny By zrozumieć, że odeszłeś Nparawdę...
Dyziek_ka Opublikowano 11 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2010 W pościgu jutrzejszego dnia zatrzymujesz mnie swoimi wierszami. Są piękne. Wymuszasz na mnie solidarność smutku. I dlatego czytam co trzeci, bo nie mogę się na dłużej zatrzymywać. Weź moje łzy.
Gość Opublikowano 12 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2010 Komentarz Dyzia na poziomie wiersza Damy Kameliowej, nic dodać, nic ująć! Solidaryzuję się z jednym i z drugim i pozdrawiam...
Dama Kameliowa Opublikowano 12 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2010 Przyjmuję twoje łzy.Dziękuję wam bardzo kochani.Tak warto się czasem zatrzymać i przypatrzeć temu czego nie widzimy z początku. Pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się