Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z cyklu Szkoła
***
Zawiesina
to zachwyt
nie chce się rozpuścić
w przydługim już spojrzeniu

Wskaźnik uniwersalny
roztopione tęczowe szkiełka
słabnące kolana
przypływem grawitacji
rozchylone westchnięciem
usta

Dyfuzja
wzajemnego zafascynowania
porwane półsłówka
krzepną
w zrozumienie
aż skrzy się
nieśmiałość wpada w ramiona

Ciąg reakcji
przyciąganie ciał
wymiana dodatnich ładunków

I jej prośba
Tylko nie tłumacz wszystkiego
chemią

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No,no, bo jeszcze wezmę to sobie na poważnie ;)
Rozumiem, że to mój wiersz Ci się podaba, a nie moja nieskromna osoba ;)

Giovannii: trzeba przezwyciężać swoje uprzedzenia, 'chemia' w wymiarze kontaktów ludzkich(czyt. męsko-damskich) może być całkiem przyjemna :)
Chociaż, jak się rzekło, nie można zwalać wszystkiego na 'chemię'

Pozdrawiam serdecznie i dziękuje bardzo za komentarze
Coolt
Opublikowano

Marto: cieszę się, że udało Ci się wydestylować uczucia z tego tekstu i się podobał :)

Anastacjo: in, czyli treść tak? :)
Jak widać nawet chemiczne klimaty są porządane ;)

Pozdrawiam Panie serdecznie
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aniat. To tak jak ja. Czuję atawistyczną bliskość z nimi. Kiedyś współczułem im, że nie mogą się przemieszczać, jak My. Ale później zrozumiałem, że są całością, odczuwają i są współobecne (drzewa) w każdym lesie i drzewie - to może My powinniśmy im zazdrościć :-) Jako "ogrodnik z przymusu" (mieszczuch z Zagłębia),  tylko ja wśród rodzeństwa odczuwałem radość wśród roślin, więc podjąłem się dbania o sad i las na działce Moje Mamy, u podnóża Łopuszy, "u nas" mówi się "Łopusów" (Beskid Wyspowy) i polubiliśmy się od razu. Drzewa mają u mnie zapewnione "dożywocie", chyba, że obumierają lub łamią się od wiatru. Niektóre gatunki szybciej rosną i się starzeją - brzozy, wierzby, czeremchy. Niektóre rosną tak spontanicznie jak chwasty. Inne rosną powoli i nabierają przyspieszenia z czasem.  Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić" :-)
    • @aniat.   Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem.  Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili. 
    • @beta_b   To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
    • niebo ma sporo przejasnień już nie jest pochmurno jak po bitwie róże różami mogą ukłuć choć jeszcze nie kwitną trawnik już wzywa do koszenia na drzewach coraz więcej liści mam gdzieś tęsknotę za metrem liczy się dziś
    • @Waldemar_Talar_Talar   Piękna jest Twoja tęsknota, wzruszająca. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...