Janusz Wawrzonkiewicz Opublikowano 20 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2009 U lewego końca, moralności szukać po próżnicy -zachód słońca. Kresu drogi doczekasz w kostnicy. U prawego końca, moralność okazała się przeszkodą -wschód słońca. Zamknąłeś drzwi przed sobą. Jesteś lewy - życie przegrałeś Jesteś prawy - życie przespałeś Bywaj lewy, bywaj prawy Życie to ciągłe roszady
Fly Elika Opublikowano 21 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2009 Kiedyś, gdzieś umieściłam traktat o dowolności zatem roszady nie mogą przypominać sztufad krowa czy ciele, zastanów, że się chłopie póki ci życie miłe a nie tylko pogoń i ogon za bi(a)lonem ... Pozdrawiam
Anna_Para Opublikowano 21 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2009 tak jest w życiu, w wierszach, na scenie teatru, w którym gramy ciągle gdzieś po bokach sceny! Podoba mi się ten wiersz. Roszady...trzeba pomyśleć, czym by zastąpić ten wyraz? Koniecznie. Pozdrawiam cieplutko, Para :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się